Właściciele domów jednorodzinnych oraz mieszkańcy bloków z niepokojem patrzą na nadchodzący sezon grzewczy. Rosnące giełdowe ceny surowców energetycznych, wywołane napiętą sytuacją międzynarodową, grożą potężnym skokiem opłat. Przykład pani Natalii, która za ogrzewanie 80-metrowego domu gazem zapłaciła w poprzednim roku ponad 5,6 tys. zł, pokazuje skalę problemu – przy zapowiadanych podwyżkach jej roczny rachunek przekroczy 8 tysięcy złotych. A to niejedyny wydatek, bo rosną również ceny energii elektrycznej.
fot. Warszawa w PigułceNapięcia międzynarodowe, giełdy surowców i procedury zatwierdzania taryf przez URE
Sytuacja na hurtowym rynku energii jest bezpośrednią konsekwencją konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz zwiększonej konkurencji o dostawy skroplonego gazu LNG między Europą a Azją. Na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) cena gazu z dostawą na kolejny okres wzrosła w niespełna dwa miesiące o ponad 40 proc. – z około 185 zł/MWh w lipcu do blisko 268 zł/MWh. Z kolei rynkowa cena energii elektrycznej przekroczyła 500 zł za MWh, co stanowi najwyższy poziom od 2023 roku. Analitycy Biura Maklerskiego Pekao szacują, iż taryfa G dla gospodarstw domowych może wzrosnąć o 19 proc., sięgając 590 zł za MWh.
Ostateczne stawki opłat dla odbiorców indywidualnych zależą od decyzji regulatora. Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (Dz.U. z 2022 r. poz. 1385 z późn. zm.), taryfy na sprzedaż paliw gazowych i energii elektrycznej zatwierdza Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). w tej chwili obowiązująca taryfa na gaz u największego dystrybutora chroni odbiorców do końca 2026 roku, jednak hurtowe podwyżki na giełdach znacząco zwiększają ryzyko drastycznego wzrostu cen w taryfach na 2027 rok, które URE ogłosi w grudniu.
Obawy mieszkańców bloków i domów. Podzielniki oraz prąd potęgują wydatki
Problem drożyzny nie dotyczy wyłącznie osób korzystających z kotłów gazowych. Emeryci ogrzewający domy drewnem zmagają się z podwyżkami cen prądu, który zasila pozostałe urządzenia gospodarstwa domowego. Rachunki sięgające 400 zł miesięcznie pochłaniają często choćby jedną czwartą ich miesięcznego świadczenia.
Z kolei w budynkach wielorodzinnych zarządzanych przez spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe niepokój budzi rozliczenie ciepła sieciowego. Mieszkańcy, którzy płacą comiesięczne zaliczki w czynszu na poziomie 290 zł (ponad 3,4 tys. zł rocznie), po zamontowaniu nowoczesnych elektronicznych podzielników kosztów ogrzewania obawiają się konieczności uiszczania wysokich dopłat rocznych po zakończeniu sezonu.
Jak krok po kroku obniżyć rachunki za gaz i ogrzewanie przed zimą
Zobacz zestaw praktycznych porad, które pomogą ograniczyć zużycie paliw i zminimalizować koszty ogrzewania w okresie zimowym:
- Wykonaj próbę szczelności i przegląd techniczny instalacji grzewczej – regularnie serwisowany kocioł gazowy lub węzeł cieplny zużywa do 10 proc. mniej paliwa.
- Zainstaluj elektroniczne głowice termostatyczne na kaloryferach – obniżenie temperatury w domu o zaledwie 1°C przekłada się na oszczędność paliwa rzędu 6 proc. w skali roku.
- Zabezpiecz okna, drzwi oraz przestrzeń za grzejnikami – zastosowanie ekranów zagrzejnikowych odbijających ciepło zapobiega stratom energii przez ściany zewnętrzne.
- Kontroluj zużycie energii elektrycznej i weryfikuj grupę taryfową – unikaj korzystania z urządzeń o wysokim poborze prądu w godzinach szczytowego zapotrzebowania.
- Śledź decyzje Prezesa URE i sprawdzaj uprawnienia do świadczeń osłonowych – weryfikuj na bieżąco lokalne programy wsparcia oraz dostępność bonów energetycznych.
Źródło: businessinsider

1 godzina temu












