Dramat Ziobry! Nie może wziąć kredytu, o wszystko obwinia Tuska. „Pozbawiłeś mnie środków do życia”

7 godzin temu
Zbigniew Ziobro chyba jeszcze nigdy nie był tak wściekły. Wystarczyło, iż Donald Tusk powiedział kilka słów o pożyczce i się zaczęło. „To przez Ciebie byłem zmuszony zaciągnąć zobowiązanie, które jawnie ująłem w oświadczeniu” – pisze PiS-owski uciekinier. Tusk zaczepił Ziobrę i się zaczęło Zbigniew Ziobro raz po raz zgrywa kozaka zza klawiatury: straszy premiera i rząd, poucza na temat demokracji i praworządności, grozi rozliczeniami „reżimu Tuska”. Generalnie na nikim nie robi to większego wrażenia, tym bardziej, iż PiS-owski uciekinier ciska gromy z daleka – najpierw przez kilkanaście miesięcy chował się ze swoim kumplem Marcinem Romanowskim za szerokimi plecami Viktora Orbana, teraz skrywa się pod tupecikiem Donalda Trumpa. Teraz o Ziobrze zrobiło się głośniej za sprawą jego oświadczenia majątkowego. Wynika z niego, iż były minister sprawiedliwości za czasów PiS pożyczył pieniądze od Fundacji Instytut Polski Suwerennej której jest prezesem, i o której było głośno w kontekście Zondacrypto. – Nie jestem zaskoczony tym, iż Zbigniew Ziobro także osobiście chciał skorzystać z tych pieniędzy. To jest mocniejsze niż akt oskarżenia w sądzie. Prędzej czy później Zbigniew Ziobro odpowie przed sądem. Niektórzy mi dokuczali, gdy mówiłem, iż w sprawie Zondacrypto jest także wątek finansowania niektórych polityków i instytucji związanych z PiS-em i z Konfederacją
Idź do oryginalnego materiału