Marcin Romanowski nie usłyszy dobrych wieści. Sąd podjął decyzję w sprawie wniosku jego obrońcy o wycofanie europejskiego nakazu aresztowania wobec uciekiniera z PiS. Romanowski usłyszy złe wieści Marcin Romanowski od grudnia 2024 roku ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Na byłym wiceministrze ciążą zarzuty związane z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Najpierw ukrywał się w Budapeszcie, ale po zmianie władz na Węgrzech musiał uciekać, bo nowy premier Peter Magyar dał jasno do zrozumienia, iż dla politycznych uciekinierów nie ma w jego kraju miejsca. Problem Romanowskiego polega na tym, iż wisi nad nim Europejski Nakaz Aresztowania. Musiał więc szukać kryjówki najlepiej poza granicami Unii Europejskiej. Wciąż oficjalnie nie wiadomo gdzie przebywa, ostatnie doniesienia mówiły o Serbii. I to właśnie informacje o tym, iż Romanowski przebywa poza terytorium Unii Europejskiej były pretekstem do złożenia wniosku o wycofanie ENA. Obrońca uciekiniera, mecenas Bartosz Lewandowski, złożył stosowny wniosek pod koniec czerwca. – Powołałem się na wypowiedzi przedstawicieli administracji i tego, co się pojawia w mediach. Wskazywano, iż nie przebywa na terenie Unii Europejskiej – mówił „Faktowi” mecenas. – Zakładam, iż o ile służby dysponują i wodują takie materiały, to wiedzą, gdzie przebywa Marcin Romanowski, a tym samym nie ma podstaw do tego, żeby utrzymać dalej ENA, skoro nie ma