Dramat Czarnka! TYCH słów o Tusku może żałować, prezes już się odciął. „Jest rozbieżność”

4 godzin temu
Przemysław Czarnek ma inne zdanie niż Jarosław Kaczyński. To bardzo symptomatyczne nieporozumienie. Na tle frakcyjnych walk w PiS, taka rozbieżność urasta do poważnego incydentu, który można różnie odczytywać. Bardzo pewnie czuje się Czarnek, chwaląc publicznie Donalda Tuska i do tego jeszcze wbrew opinii prezesa. Różnica zdań między wiceprezesem PiS, a Kaczyńskim, dotyczy oceny blokady reformy Państwowej Inspekcji Pracy przez premiera. Czarnek jakby nabrał wiatru w żagle od chwili, gdy na korytarzach Nowogrodzkiej jego nazwisko pojawiło się na liście pretendentów na fotel szefa partii. Jak informuje nasze źródło, ponoć sam Kaczyński namaścił byłego szefa resortu edukacji. – Z tym, iż byłbym ostrożny z tymi przewidywaniami, bo u prezesa łaska pańska na pstrym koniu jeździ – dodaje informator. Czarnek przeciwko Kaczyńskiemu – Piekło zamarzło. Muszę pochwalić Tuska, iż zastopował tę ustawę – mówił niedawno Czarnek, tłumacząc, iż jego zdaniem „nie można wyposażyć inspektorów pracy w omnipotencje szkodliwe dla rynku usług i pracy”. Piekło zamarzło – pochwaliłem Tuska pic.twitter.com/JhzTwtNQAb — Przemysław Czarnek (@CzarnekP) January 7, 2026 Skoro z ust Czarnka padły tak sensacyjne słowa, to nic dziwnego, iż o sprawę został zapytany Jarosław Kaczyński. – Tutaj jest pewna rozbieżność między tym, co ja sądzę, a tym, co sądzi profesor Przemysław Czarnek – stwierdził
Idź do oryginalnego materiału