Dowódca odwołany po wydarzeniach w Minneapolis? Sprzeczne doniesienia, Waszyngton dementuje

7 godzin temu

Według doniesień mediów, w tym agencji Reutera, Greg Bovino został odwołany z funkcji dowódcy straży granicznej Border Patrol USA. Bovino kierował operacjami służb imigracyjnych w Minneapolis, gdzie w sobotę jego podwładni zastrzelili mężczyznę. Informacje zdementowała rzeczniczka ministerstwa bezpieczeństwa krajowego Tricia McLaughlin.

PAP/EPA/CRAIG LASSIG
Greg Bovino został odwołany ze stanowiska dowódcy - informują media

Według informacji opublikowanych przez magazyn "Atlantic", Greg Bovino został odwołany z funkcji dowódcy i powróci do swoich poprzednich zadań w Kalifornii, gdzie niedługo ma przejść na emeryturę. Również źródło agencji Reutera przekazało, iż Bovino nie sprawuje już funkcji dowódcy. O odwołaniu Bovino informowała też telewizja NewsNation z powołaniem na źródła.

Media piszą o odwołaniu Bovino. Rzeczniczka dementuje

Do doniesień medialnych odniosła się rzeczniczka ministerstwa bezpieczeństwa krajowego Tricia McLaughlin. "Gregory Bovino NIE został zwolniony ze swoich obowiązków. Tak jak rzeczniczka powiedziała na podium Białego Domu, dowódca jest kluczową częścią zespołu prezydenta i wspaniałym Amerykaninem" - napisała McLaughlin w serwisie X.

ZOBACZ: Nagła zmiana w Minneapolis. Agenci migracyjni mają opuścić miasto

"Atlantic", powołując się na dwa źródła, poinformował też, iż minister bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem i jej bliski doradca Corey Lewandowski, którzy byli największymi zwolennikami Bovino w tym resorcie, są zagrożeni utratą pracy.

Stacja CNN nie informuje o odwołaniu Bovino, ale podała z kolei, iż resort bezpieczeństwa krajowego ograniczył mu dostęp do kont w mediach społecznościowych w trybie natychmiastowym.

Burza po wypowiedziach Bovino doprowadzi do zmiany taktyki migracyjnej?

Bovino w ostatnich tygodniach stał się publiczną twarzą deportacyjnych operacji służb. Według CNN wzbudził on frustrację przedstawicieli administracji Donalda Trumpa swoim podejściem do zastrzelenia przez podległych mu funkcjonariuszy mężczyzny w Minneapolis.

Jak ocenił "Atlantic", nagła degradacja Bovino świadczy o tym, że administracja Trumpa rozważa zmianę swojej agresywnej taktyki po sobotniej tragedii.

ZOBACZ: Śmierć z rąk mundurowych w Minneapolis. Tak zareagował europoseł PiS. Wybuchła burza

W poniedziałek media donosiły, iż Bovino i część jego funkcjonariuszy mają opuścić niedługo Minneapolis. Tego dnia prezydent USA wysłał do tego miasta koordynatora polityki imigracyjnej - "cara od granicy" - Toma Homana, by kierował operacjami w Minnesocie. Według doniesień m.in. Fox News, w przeciwieństwie do preferującego agresywne operacje Bovino Homan opowiadał się za skupieniem służb na zatrzymywaniu i deportacji "najgorszych z najgorszych" nielegalnych imigrantów.

Godziny po sobotnim zdarzeniu Bovino bezpodstawnie twierdził, iż 37-letni pielęgniarz Alex Pretti zamierzał przeprowadzić "masakrę" na jego podwładnych, a w niedzielnym wywiadzie dla CNN oznajmił, iż to nie Pretti jest ofiarą, ale funkcjonariusze.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Wyspa Bornholm bez prądu. Energii nie ma w żadnym gospodarstwie domowym
Idź do oryginalnego materiału