Tegoroczna zima zdążyła już dać nam się we znaki, a mrozy trzymały zarówno w grudniu, jak i w styczniu. Dopiero co synoptycy zapowiadali odwilż, a już przewidują kolejne uderzenie arktycznych mrozów. To oznacza dla Polaków konieczność wzmożonego ogrzewania, żeby zachować optymalną temperaturę w pomieszczeniach.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) poinformowały, iż w piątek 9 stycznia o godz. 11:45 padł rekord zapotrzebowania krajowego systemu elektroenergetycznego na moc. Wyniosło ono 27,6 GW netto, czyli 29,2 GW brutto. Przyczynę w dużej mierze mogła stanowić niska temperatura na zewnątrz.
Pompa ciepła, fotowoltaika i... gigantyczny rachunek za prąd. Minister zareagował
Mrożenie cen za energię elektryczną obowiązywało do 31 grudnia 2025 roku. To oznacza, iż od stycznia ceny prądu dla gospodarstw domowych oraz firm wzrosną. Niektórzy odbiorcy indywidualni już teraz, po otrzymaniu grudniowych rachunków, są przerażeni.
Do redakcji TVP Info trafiła wiadomość od czytelnika, którą zacytował serwis Money.pl. Załamany mężczyzna donosił: "Mam dom: 130 metrów kwadratowych, pompa ciepła, fotowoltaika. Rachunek za grudzień: 1100 zł". Dodajmy, iż na internetowych forach i facebookowych grupach można znaleźć dziesiątki komentarzy od sfrustrowanych internautów, którzy skarżą się na gigantyczne rachunki za prąd.
O temat pomp ciepła zapytano samego ministra energii, Miłosza Motykę. Ten wypowiedział się dla TVP Info w następujący sposób: – Pytanie, czy to jest prognoza, czy to jest faktyczne zużycie. To jest problem, który się powtarza co rok i jest złożony.
Polityk wskazał również, iż zbyt wysoki rachunek może być winą nieprawidłowo zamontowanej lub nieprzystosowanej do polskich warunków pompy ciepła.
Pompy ciepła? Minister przedstawił rozwiązanie
– Jest też pytanie o to, czy pompa ciepła działa sprawnie i czy została prawidłowo zamontowana. Znane są przypadki montowania pomp nieprzystosowanych do systemów, które są w naszej szerokości geograficznej i one, zwłaszcza przy niskich temperaturach, które były w grudniu i styczniu, mogą powodować takie rachunki. To mogą być też kwestie związane z konkretnym sposobem rozliczenia – mówił cytowany przez Money.pl minister energii.
Następnie Motyka przypomniał, na co powinny zwrócić uwagę osoby decydujące się na pompy ciepła. Polityk przedstawił rozwiązanie, które da pewność, iż zamontowane zostanie odpowiednie urządzenie.
– Dlatego tak mocno zwracaliśmy uwagę na jakość tych urządzeń. Ważna jest ich certyfikacja. Chodzi o to, by nie była w Polsce montowana pompa, która może działać tylko do temperatury -5. Niewykluczone, iż w tym wypadku mamy splot różnych innych zdarzeń, ale rekomendujemy nowe urządzenia, nowych instalatorów, którzy podlegają na rynku zupełnie innym, lepszym rygorom. Urządzenia są montowane po audycie energetycznym i wtedy sytuacja jest dużo lepsza – stwierdził.

1 godzina temu













