
Co tam wszystkie obietnice niemieckiego agenta! Co tam 100 konkretów w 100 dni, benzyna po 5.19 i 60 tysięcy złotych wolnych od podatków! Co tam lekarz na telefon i obietnica likwidacji limitów w szpitalach! Co tam wszystkie afery Platformy i Koalicji Obywatelskiej – od pedofilsko-zoofilskiej, przez ataki bojówek państwa Tuska na mieszkania dziennikarzy - co tam aresztowanie niewinnych ludzi!
Co tam giga-afera w Szpitalu Południowym , w szpitalu w Mogilnie i w Piaseczne i we wszystkich szpitalach zarządzanych przez Koalicję Obywatelską i PSL - gdzie grube miliony złotych przez cały czas wylewają się na konta złodziei! Przecież niemiecki agent obiecał wykastrowanie pedofilów, wypalenie złodziejstwa gorącym żelazem oraz zbadanie afer w szpitalach do samego dna! Skoro już wiadomo, iż afery junty 13 grudnia dna nie mają, zaś produkcja żelaza jest wbrew polityce klimatycznej partii i rządu – więc chyba jest zrozumiałe, iż prokuratura jeszcze nie dokopała się do Kacprzyka i szefa prosektorium Habowskiego!
Co tam likwidacja wszystkich strategicznych inwestycji! To wszystko jest nieważne w sytuacji zapowiedzi budowy pierwszego statku kosmicznego i związana z nią nadzieja, iż Donald Tusk będzie kolejnym kosmonautą!
- Jednym z celów Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) jest budowa pierwszego polskiego statku kosmicznego, który będzie mógł zapewniać dużo większe możliwości transportowe między Ziemią a satelitami, serwisowania satelitów czy tankowania – zapowiedział niemiecki namiestnik w trakcie konferencji prasowej z udziałem dyrektora generalnego ESA!
Nie była to bynajmniej kolejna obietnica Donalda Tuska z serii „100 konkretów w 100 dni”! Tusk bowiem do lotu w kosmos przygotowywał się przez długie lata. Nie po to Tusk jeździł do Moskwy, ściskał się z Putinem, by ten nie zgodził się na pobyt Tuska w stacji kosmicznej „Sojuz”!
To nie dla ocieplania swojego wizernku Tusk ćwiczył obieranie ziemniaków, spożywanie zupy szczawiowej od Gosi, smacznego żurka i placuszków od teściowej! To przecież oczywiste, iż gdy Tusk zadokuje na trwale w „Sojuzie” – zobaczymy filmiki z obierania ziemniaków w stanie nieważkości oraz spożywanie szczawiowej i żurka z tuby, dostarczonych mu na orbitę przez pierwszy polski statek kosmiczny! Obiecany przez Tuska statek kosmiczny zapewni więc nie tylko tankowanie stacji kosmicznej zupą dla Tuska, ale także cykliczne dostawy ziemniaków i placuszków od teściowej – a przy okazji imienin Tuska – francuskich croissantów!
Cały Naród żyje więc perspektywą wystrzelenia w kosmos nie tylko Donalda Tuska, ale całej Koalicji Obywatelskiej i partii satelickich. Wśród nich będzie niewątpliwie groźny Tygrys, którego partia zaangażowała się w budowę przyszłego kosmodromu!
Wystrzelenie pierwszego statku kosmicznego wymaga bowiem wyrzutni na miarę tej, jaka istnieje na Przylądku Canaveral. Właśnie wczoraj – po zapowiedzi budowy pierwszego polskiego statku kosmicznego, który dostarczać będzie Tuskowi zaopatrzenie na stację „Sojuz” – minister Klimaczak – w otoczeniu notabli wbił pierwszą motykę pod budowę „Przylądka Pomerania”!
To właśnie z Przylądka Pomerania - w pobliżu miejsca, skąd Niemcy wystrzeliwali rakiety V2 na Wielką Brytanię – w kosmos wylecieć ma cała koalicja niemieckiego namiestnika!















