Donald Tusk: Polska będzie domagała się polskich rozwiązań ws. ETS

18 godzin temu
- Polska będzie domagała się specyficznie polskich rozwiązań ws. ETS, który negatywnie wpływa na ceny energii - oświadczył Donald Tusk. Premier poinformował we wtorek, iż polski rząd podjął wiele działań, by "rozbroić ETS1" i wpłynąć na dyskusję wokół ETS2.Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do premiera przedstawił swoje stanowisko ws. ETS i mającego wejść w życie od 2028 r. ETS2. Oświadczył w nim, iż oczekuje od rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami unijnej polityki klimatycznej. List ma związek z szczytem Rady Europejskiej ws. ETS.
REKLAMA




Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Tusk stwierdził, iż problem związany z cenami energii będzie głównym tematem unijnego szczytu. - Politycy PiS prężą muskuły i udają, iż mają świetne pomysły i iż są zdeterminowani, i skuteczni w walce o tanią energię, i coraz częściej słyszymy wezwania, żeby natychmiast opuścić umowy europejskie, w tym ETS - powiedział Tusk.

Zobacz wideo

Tusk po wecie Nawrockiego: Od rana odbieram telefony od przywódców z Europy



Tusk przypomniał wypowiedź Morawieckiego i MentzenaTusk przytoczył też wypowiedź byłego premiera Mateusza Morawieckiego z 2023 roku, który wówczas ocenił, iż wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim. - To proponują ci, którzy nie mają wiedzy, albo mają złą wolę w tej kwestii - cytował szef rządu.Premier przypomniał też wypowiedź lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, który stwierdził, iż "jeżeli spojrzymy na relację z Unią Europejską, to Tusk jest bardziej asertywny niż Morawiecki". - Tak to wygląda, o ile chodzi nie o mówienie, tylko o robienie i tutaj w pełni się zgadzam z tą opinią - zauważył Tusk.Zdaniem prezesa Rady Ministrów, polski rząd przeprowadził wiele działań, by "rozbroić ETS1" oraz, by przekształcić myślenie o cenach energii w dyskusji o ETS2. - Polska będzie domagała się specyficznie polskich rozwiązań, aby uszanować naszą sytuację, w której m.in. ETS stanowi bardzo istotny i negatywnie rozstrzygający czynnik, jeżeli chodzi o ceny energii - zapewnił.


Czytaj także: 63 proc. Polaków widzi, iż kooperacja pomiędzy prezydentem Nawrockim a premierem Tuskiem układa się źle. Dotyczy to przede wszystkim wymiaru sprawiedliwości i spraw międzynarodowych - pisze na Wyborcza.pl Agnieszka Kublik. Unijny szczytW czwartek (19 marca) rozpocznie się unijny szczyt, podczas którego liderzy mają rozmawiać między innymi o ETS. To system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym w tej chwili objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.Wśród przedstawicieli rządu powtarzane jest stanowisko, iż ETS2 powinien być opóźniony, ale jednocześnie oznacza to mniej pieniędzy na transformację energetyczną. Przedstawiciele PiS są przeciwni temu rozwiązaniu.W poniedziałek (16 marca) Przemysław Czarnek zapowiedział, iż złoży do Sejmu projektu uchwały w sprawie wyjścia Polski z ETS-u. - Precz z tym brukselskim szwindlem. Polska nie może być bankomatem dla unijnej polityki klimatycznej. A takim jest. Trzeba wyjść z ETS-u, bo jest on w Polsce niezgodny z prawem - podkreślił i dodał, iż wyjście z ETS to dla Polaków obniżenie rachunków za energię.


Przeciwny jest także Karol Nawrocki. - Prezydent oczekuje wyjścia Polski z ETS-u, który hamuje rozwój gospodarczy nie tylko Polski, ale całej Unii Europejskiej - podkreślił Zbigniew Bogucki. Szef Kancelarii Prezydenta poinformował, iż Karol Nawrocki wysłał stanowisko do premiera Donalda Tuska w tej sprawie. Więcej na ten temat w artykule:Redagował Jacek Gorczycki
Idź do oryginalnego materiału