Donald Trump "zmienił zdanie". Nagle wycofał planowany atak

15 godzin temu

Donald Trump odwołał zapowiadaną drugą falę ataków na Wenezuelę - informuje agencja Reutera. To wszystko dzięki "dobrej współpracy" amerykańskiej administracji z władzami tego kraju, zwłaszcza w zakresie odbudowy infrastruktury naftowo-gazowej - przekazał.

PAP / EPA / HENRY CHIRINOS / NICOLE COMBEAU / POOL
Donald Trump odwołał drugą falę ataków na Wenezuelę

Donald Trump odwołał wcześniej zapowiadaną drugą falę ataków na Wenezuelę. Prezydent podkreśla, iż powodem tej decyzji jest dobra współpraca USA z władzami w Wenezueli.

"Wenezuela uwalnia wielu więźniów politycznych jako gest pokojowy. To bardzo istotny i mądry gest. Stany Zjednoczone i Wenezuela dobrze ze sobą współpracują, zwłaszcza jeżeli chodzi o odbudowę - na znacznie większą, lepszą i nowocześniejszą skalę - infrastruktury naftowo-gazowej" - napisał prezydent USA w serwisie Truth Social.

ZOBACZ: Donald Trump: Amerykański nadzór nad Wenezuelą może potrwać lata

Wszystkie tankowce z ropą pozostaną u wybrzeży Wenezueli "ze względów bezpieczeństwa". Prezydent nie sprecyzował jednak na jak długo.

"Co najmniej 100 miliardów dolarów zostanie zainwestowane przez WIELKIE KONCERNY NAFTOWE, z których przedstawicielami spotkam się dziś w Białym Domu" - zapowiedział na końcu oświadczenia.

Wenezuela. Władze zwalniają z więzienia dwóch czołowych opozycjonistów

Dwóch czołowych przedstawicieli wenezuelskiej opozycji politycznej zostało zwolnionych w czwartek z więzienia - podała lokalna pozarządowa organizacja praw człowieka Foro Penal.

Z więzienia wyszedł 62-letni polityk Enrique Marquez, który opowiedział się za zwycięstwem kandydata opozycji Edmundo Gonzaleza w wyborach prezydenckich w 2024 roku.

Wraz z Marquezem na wolność wyszedł Biagio Pilierim, lider partii opozycyjnej i deputowany, który krytycznie odnosił się do rządu.

ZOBACZ: Zapytali Trumpa o zamiary wobec Wenezueli. Wskazał termin: Za mniej niż 18 miesięcy

Przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez zapowiedział wcześniej w czwartek zwolnienie "znacznej liczby" więźniów, w tym Wenezuelczyków i cudzoziemców. Określił tę decyzję jako "jednostronny gest pokojowy". Nie podał dokładnej liczby ani narodowości więźniów.

Decyzja o zwolnieniu więźniów została ogłoszona kilka dni po obaleniu przez siły zbrojne USA dotychczasowego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro. Po jego schwytaniu i wywiezieniu z kraju władzę utrzymali jego stronnicy, a obowiązki prezydenta przejęła wiceprezydentka Delcy Rodriguez.

Z danych organizacji pozarządowej Foro Penal wynika, iż Wenezueli było pod koniec grudnia ponad 800 więźniów politycznych.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Ekspert o sytuacji w Wenezueli. Wskazał kierunek zmian
Idź do oryginalnego materiału