Amerykańskie służby imigracyjne (ICE) po ponad trzech miesiącach wycofają się z Minnesoty - przekazał pełnomocnik Białego Domu ds. polityki imigracyjnej Tom Homan, nazywany też "carem granicy". Działania podejmowane przez funkcjonariuszy w tym stanie, spotkały się z falą krytyki.
Donald Trump ugiął się pod presją. Koniec operacji w Minnesocie

Na początku lutego Homan informował o wycofaniu z Minnesoty 700 agentów ICE, w czwartek przekazał decyzję o zakończeniu operacji. Funkcjonariusze stopniowo opuszczają stan, a przerwanie działań federalnych jest możliwe dzięki współpracy z lokalnymi władzami.
"Trump wyraził zgodę". ICE wycofuje się z Minnesoty
- Zaproponowałem to, a prezydent Trump wyraził zgodę, aby zakończyć tę operację - mówił podczas konferencji prasowej, cytowany przez agencję Reutera.
Zdaniem Homana, stan Minnesota stał się "w mniejszym stopniu stanem-schronieniem dla kryminalistów". Dodał też, iż wycofanie ICE z Minnesoty nie oznacza zakończenia walki z nielegalną migracją. Według porozumienia z lokalnymi władzami, służby imigracyjne będą informowane o dacie wyjścia z aresztu wskazanych imigrantów, by umożliwić ich deportację.
Homan oświadczył, iż podczas trzymiesięcznej operacji służb w Minnesocie zatrzymano 4 tys. osób.
Bezwzględne działania ICE w Minnesocie. Dwie osoby nie żyją
Na początku stycznia administracja Trumpa wysłała do Minnesoty ok. 3 tys. agentów federalnych, nazywając to operacją Metro Surge. Brutalne działania funkcjonariuszy doprowadziły do szeregu protestów i fali krytyki w mediach. Agenci imigracyjni śmiertelnie postrzelili dwoje obywateli USA, 37-letnią Renee Nicole Good i 37-letniego pielęgniarza Alexa Prettiego.
ZOBACZ: Pięciolatek zatrzymany przez agentów ICE. Jest decyzja sądu
Głośna była także m.in. sprawa 5-cioletniego Liama Conejo Ramosa, który wraz ze swoim ojcem został zatrzymany przez agentów ICE w Minnesocie, a następnie przewieziony do ośrodka w Teksasie - ok. 2000 kilometrów od Minnesoty. Zdjęcie chłopca mającego na sobie plecak Spider-Mana i niebieską czapkę wzbudziło wiele emocji w internecie, stając się symbolem bezwzględności działania służb.
Po głośnych wydarzeniach w Minnesocie, Donald Trump zdecydował o wycofaniu stamtąd Grega Bovino, stojącego dotąd na czele akcji. Choć Trump zastrzegał, iż to nie jest to "odwrót", to zapowiedział, iż chce "trochę załagodzić" sytuację. Miejsce Grega Bovino zajął wtedy Tom Homan.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu








