Domniemany zamachowiec z Berlina zastrzelony. Obława zakończyła się w Spandau

dzienniknarodowy.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Domniemany zamachowiec z Berlina zastrzelony. Obława zakończyła się w Spandau


Trwająca niemal dobę obława po ataku obok berlińskiej Parady Równości dobiegła końca. Domniemany sprawca, 21-letni mężczyzna, został zastrzelony przez policję w jednej z kolonii działkowych na zachodzie stolicy Niemiec. Według służb rzucił się na funkcjonariuszy z ostrym narzędziem. Śledztwo w sprawie zamachu prowadzi już prokuratura federalna.

Obława przez całą dobę

Po sobotnim ataku, w którym samochód dostawczy wjechał w ludzi, a napastnik ranił przechodniów ostrym narzędziem, kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia pieszo. W Berlinie ruszyła zakrojona na szeroką skalę obława. W działania zaangażowano znaczne siły policji, a mieszkańców proszono o ostrożność. Poszukiwania trwały przez wiele godzin, obejmując kolejne rejony miasta.

Strzały w kolonii działkowej

Domniemanego sprawcę służby namierzyły w niedzielę, około godziny 18, w kolonii ogródków działkowych w dzielnicy Spandau. Podczas próby zatrzymania mężczyzna miał rzucić się na funkcjonariuszy z niebezpiecznym narzędziem. Policyjna jednostka specjalna otworzyła ogień. Napastnik został trafiony i mimo prób reanimacji zmarł na miejscu. Wraz z jego śmiercią postępowanie prowadzone bezpośrednio przeciwko niemu formalnie się zakończyło.

Śledztwo prowadzi prokuratura federalna

Sprawę przejął Generalny Prokurator Federalny, co oznacza, iż niemiecki wymiar sprawiedliwości traktuje zdarzenie jako akt terroru. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt oświadczył wcześniej, iż wszystko wskazuje na islamistyczny zamach. Śledczy przez cały czas ustalają pełny przebieg wydarzeń. Niemieckie media informowały, iż zatrzymano jeszcze jednego mężczyznę, a prokuratura weryfikuje, kto dokładnie kierował pojazdem w chwili ataku.

Domniemanie niewinności i otwarte pytania

Choć podejrzany nie żyje, obowiązuje zasada, iż o winie konkretnej osoby rozstrzyga sąd, a wiele okoliczności pozostaje do wyjaśnienia. Prokuratura nie ogłosiła oficjalnie szczegółowego motywu, a do ataku nie przyznała się żadna organizacja terrorystyczna. Niemieckie służby analizują też przeszłość mężczyzny, który według doniesień był im wcześniej znany. To od ustaleń śledztwa zależy odpowiedź na pytanie, czy zamachowi można było zapobiec.

Miasto w napięciu

Przez czas trwania obławy Berlin pozostawał w stanie podwyższonego napięcia. Policja apelowała o ostrożność, a w rejonie parku Tiergarten i Placu Poczdamskiego przez wiele godzin utrzymywano zamknięcia oraz wzmożone patrole. Do poszukiwań skierowano oddziały specjalne i śmigłowce. Napięcie potęgowała gwałtownie ujawniona informacja, iż poszukiwany był w przeszłości karany w wątku o charakterze terrorystycznym, a mimo to pozostawał na wolności. To właśnie ten fakt sprawił, iż policyjna operacja od początku toczyła się pod pilną obserwacją opinii publicznej i polityków.

Bezpieczeństwo europejskiej stolicy

Zabójstwo jednej osoby i zranienie 29 innych w centrum Berlina, a następnie wielogodzinny pościg za uzbrojonym napastnikiem, obnażyły podatność wielkiego miasta na tego typu ataki. Wśród ofiar śmiertelnych znalazła się obywatelka Polski, co nadaje sprawie bezpośredni wymiar dla naszego kraju. Skuteczność niemieckich służb i sposób postępowania z osobami powiązanymi wcześniej z ekstremizmem staną się teraz przedmiotem twardej debaty. Berlińska policja zapowiedziała szczegółowe wyjaśnienie przebiegu zarówno samego ataku, jak i późniejszej interwencji, w której zginął podejrzany.

Źródło: breitbart

Idź do oryginalnego materiału