Doda powraca do swojego konfliktu z Jerzym Owsiakiem. Poszło o tzw. światełko do nieba. – Nie możesz dawać jednym życia, by ODBIERAĆ drugim – ostrzegła. O co chodzi? Doda apeluje do Owsiaka Doda nagle zaangażowała się w politykę. A dokładniej: pojawiła w Sejmie, by porozmawiać o stanie schronisk dla psów i tego, jak zwierzęta są w nich traktowane. Do tego doszła szersza polityka państwa w tym zakresie. Wszystko to zainspirowało wokalistkę do opublikowania apelu adresowanego do Jerzego Owsiaka. Chodzi o tzw. „światełko do nieba”, czyli pokaz fajerwerków w czasie corocznych finałów WOŚP. – To mi się w głowie nie mieści, iż do tej pory nie udało się przekonać Owsiaka, żeby nie strzelał „światełka do nieba”. Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13 roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii [o tym poniżej – przy. autora], ale nie możesz dawać jednym życia, by odbierać drugim. Już daj spokój, nie strzelaj w tym roku. Jako organizator, pomysłodawca zakaż wszystkim, którzy pod szyldem WOŚP w całej Polsce puszczają to „światełko do nieba” – przekazała Polakom Doda. Chodzi jej o to, iż wystrzały mocno stresują psy (i inne zwierzęta) i mogą je doprowadzić np. do zawału