Polacy do teraz ekscytują się sylwestrowym występem Stinga. Doda nie podziela tych zachwytów. – Wręcz bucha w tych komentarzach kompleks Zachodu – stwierdza i przekonuje, iż polscy artyści są tak samo dobrzy. Doda jest zazdrosna? W Sylwestra na scenie pod Spodkiem w Katowicach wystąpili m.in. Doda, Maryla Rodowicz i Justyna Steczkowska. Gościem specjalnym był Sting, który swoim krótkim, czteroutworowym występem wszystkich oczarował – zdaniem wielu połknął innych wykonawców w całości. Fani zauważają, iż nie potrzebował wiele: tylko stanął przy mikrofonie i po prostu śpiewał, bez wielkiego show. Do tego bez playbacku, z którego na takich imprezach korzystają niemal wszyscy! Wszystko to zirytowało Dodę, która 4 stycznia zorganizowała dla swoich fanów transmisję live: w jej trakcie opowiadała o kulisach sylwestrowej imprezy. – Pamiętajcie o tym, iż każdy artysta ma do wyboru: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać albo wyjść i zrobić wszystko jeszcze poza tym. I ja zawsze wybierałam to drugie, ponieważ dla mnie to jest równoznaczne z szacunkiem do fana, z byciem ambitnym, pomysłowym, kreatywnym i szalonym. A to jest dla mnie najważniejsze, o ile chodzi o scenę. I czy mi nie byłoby wygodniej, jakby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę