Dobranoc, już czas na pobudkę. Recenzja „Śpiątka” Julii Śliwowskiej [Debiuty i po-debiuty]

3 godzin temu

Bezimienna bohaterka „Śpiątka” dąży do tego, by przestać być sobą – kobietą, Warszawianką, Polką, córką, wnuczką, kiedyś przyjaciółką – i zostać „śpiątkiem”. Niezgoda na otaczający ją świat manifestowana jest właśnie poprzez odcięcie się od niego.

Idź do oryginalnego materiału