Książka biograficzna o ks. Karolu Goldzie z Tychów, który w czerwcu br. został ogłoszony błogosławionym Kościoła katolickiego, trafiła do księgozbioru prezydenta RP Karola Nawrockiego. Poinformował nas o tym fakcie Ludwik Golda, autor książki i bratanek księdza Karola. Stało się to nieprzypadkowo. Przypomnijmy, iż ten 27-letni duchowny poniósł męczeńską śmierć z rąk hitlerowców w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu za to, iż spowiadał Niemców z obozowej załogi. Ks. Karol nie ugiął się przed oprawcami i nie zdradził tajemnicy Sakramentu Pokuty. Podczas uroczystości beatyfikacyjnej prezydent RP swoje przemówienie poświęcił w dużej mierze Tyszaninowi.
Książka pt. „Wierny spowiednik. Błogosławiony ks. Karol Golda SDB 1914-1942” ukazała się pod koniec maja br., nakładem Instytutu Gość Media/Księgarnia św. Jacka.
Książa o błogosławionym Tyszaninie ks. Karolu GoldzieWydawnictwo opowiada o krótkim życiu salezjanina wywodzącego się z gospodarstwa rolnego, którego pozostałości znajdują się na ul. Begonii w Tychach, pomiędzy myjnią samochodową a parkingiem biurowca Balbina. W 1938 roku Karol został księdzem (w zgromadzeniu salezjanów). Studiował w Rzymie. Był wychowawcą młodzieży, a podczas wojny wykładowcą w tajnym seminarium duchownym. Więcej o ks. Karolu – TUTAJ.
6 czerwca br. w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie odbyła się beatyfikacja dziewięciu salezjanów, którzy podczas II wojny światowej ponieśli śmierć w obozach koncentracyjnych. Wśród nich znalazł się także ks. Karol Golda. Został on wysłany do KL Auschwitz. Ks. Karol i pozostali zakonnicy byli torturowani, a w końcu bestialsko zamordowani przez obozowych strażników i kapo.
Ks. Karol Golda z bratem Janem w domowym ogrodzie (dziś ul. Begonii obok parkingu Centrum Balbina); fot. archiwum rodzinne Ludwika GoldyW czasie wojny ks. Karol był wierny kapłańskim powinnościom i przykazaniom miłości bliźniego. Jako spowiednik nie dzielił swoich penitentów na lepszych i gorszych, na swoich i wrogów. Przychodzili do niego spowiadać się i Polacy, i Niemcy. Bezpośrednią przyczyną aresztowania ks. Karola przez Gestapo było spowiadanie przez niego Niemców, w tym członków załogi obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu-Brzezince. Trzeba tu nadmienić, iż polscy księża w żadnym wypadku nie mogli oni udzielać posług kapłańskich Niemcom. Takich kontaktów surowo zabraniał też regulamin wojskowy.
Ks. Karol Golda (drugi z lewej) na spacerze ze znajomymi; fot. archiwum rodzinne Ludwika GoldyTyszanin został więc męczennikiem konfesjonału… Ludwik Golda tak opowiadał Nowemu Info o posłudze spowiedniczej wujka:
„W 1941 roku zaczął spowiadać się u ks. Karola także mundurowy Niemiec – mówi Ludwik Golda. – Do końca nie wiadomo czy był to esesman-członek załogi obozu koncentracyjnego, czy też żołnierz Wehrmachtu. Z czasem ów Niemiec zaczął rozmawiać z ks. Karolem również poza konfesjonałem. Przychodził choćby do zakładu salezjańskiego w Oświęcimiu. Mówił wtedy wujkowi, iż też chciał zostać duchownym, ale ojciec mocno obstawał przy karierze wojskowej i niejako zmusił go do takiego wyboru życiowego”.
W mszy św. beatyfikacyjnej 9 salezjanów wziął udział prezydent RP Karol Nawrocki. Po uroczystości, w swoim przemówieniu, wiele miejsca poświęcił bł. ks. Karolu Goldzie:
„Jeden z dziś beatyfikowanych męczenników-salezjanów – Karol Golda – człowiek, który urodził się w Tychach, człowiek, który mówił czterema językami, a życie stracił za to, iż spowiadał niemieckiego SS-mana, został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz – miał swoje życiowe motto, tak proste, tak prozaiczne. On powtarzał zawsze: „Ja muszę zdążać do góry, muszę patrzeć w niebo, muszę patrzeć w kierunku Pana Boga”.
I moglibyśmy te słowa wszyscy odebrać jako piękne wyznanie wiary, dodające nam świadomości tego, iż tu, na ziemi, jesteśmy przez moment. Nieważne, czy jesteśmy prezydentami, czy jesteśmy kardynałami, czy jesteśmy najważniejszymi osobami tu, na ziemi, czy jesteśmy tu przez moment.
Te spory, walki, nasze problemy, nasza codzienność, krzyż, który niesiemy każdego dnia, przeminą, gdy będziemy tak jak Karol Golda spoglądać w kierunku nieba.
Ale jako historyk chcę też powiedzieć, iż słowa księdza Karola były w tamtych czasach szczepionką. Były szczepionką w obliczu dwóch systemów totalitarnych, które niby nie były do siebie tak podobne, a w zwalczaniu wiary, religii, Pana Boga rozumiały się doskonale. Bo i sowiecki komunizm, i niemiecki narodowy socjalizm chciały zniszczyć to, co na świecie najpiękniejsze, czyli fundamenty wartości wiary chrześcijańskiej.
Prezydent RP Karol Nawrocki przemawiający podczas uroczystości beatyfikacyjnej, Kraków 6.06.2026 r.; fot. Jarosław JędrysikW obliczu tego patrzenie w górę i dążenie do góry całej dziewiątce naszych nowych błogosławionych dodało tę wyjątkową siłę. Tę wyjątkową siłę zmierzenia się z systemami totalitarnymi i ostatecznie zwycięstwo, w którym mamy wielki zaszczyt i ogromną przyjemność brać dzisiaj udział. (…)
Dziewięciu nowych błogosławionych! Za ich wstawiennictwem będziemy modlić się o dobro dla Rzeczpospolitej, Europy i dla świata! (…) Niech Bóg błogosławi Polsce!”
– Robię to dla niego. Czuję, iż to moja powinność. Jego życie i ofiara nie mogą być zapomniane – mówił Ludwik Golda, kiedy wraz z synem Markiem i synową Justyną pracował nad książką o ks. Karolu. Wtedy pan Ludwik nie mógł przewidzieć, iż pamięć o wujku zostanie uczczona przez głowę państwa.
– Przemówienie prezydenta Polski było dla mnie i naszej rodziny dużym przeżyciem. Dlatego postanowiłem wysłać biografię ks. Karola prezydentowi wraz dedykacją i podziękowaniami. Otrzymałem list z Kancelarii Prezydenta RP z wyrazami szacunku i zapewnieniem, iż pozycja znajdzie się w księgozbiorze prezydenckim – mówi pan Ludwik.
Rodzina błogosławionego ks. Karola Goldy: Ludwik Golda (pierwszy z prawej) z żoną Dorotą oraz Marek Golda z żoną Justyną; fot. J. JędrysikKsiążkę pt. „Wierny spowiednik. Błogosławiony ks. Karol Golda SDB 1914-1942” można kupić m.in. pod adresem: https://sklep.gosc.pl/produkt/wierny-spowiednik/
Jarosław Jędrysik
Tyszanin ks. Karol Golda został błogosławionym. Życie oddał za nieprzyjaciół
Tyszanin ks. Karol Golda będzie błogosławionym. Zamordowano go w obozie Auschwitz-Birkenau

2 godzin temu






