Dlaczego nie można znieważać flagi UE, czyli Matka Boża a Unia Europejska

1 godzina temu

Unia Europejska obchodzi 9 maja swoje święto. Warto jednak wiedzieć, iż nie jest to, jak niektórzy sądzą, Dzień Unii Europejskiej. Nie. Unia to w tej chwili zdeformowany, krzywy gmach usadowiony na (mimo wszystko) wiecznie aktualnych wartościach chrześcijańskich Europy. Dlatego, zgodnie z uchwałą Parlamentu Europejskiego, 9 maja to Dzień Europy. Między wartościami wyznawanymi przez obecną Unię a fundamentem moralnym, na którym obecna Unia się utrzymuje, jest zasadnicza różnica. Wiele mówi np. historia gwiaździstej flagi UE, której twórca odwoływał się wprost do Matki Bożej.

Unia Europejska to stosunkowo młody twór. Powstała 1 listopada 1993 roku z trzech głównych wspólnot gospodarczych Europy Zachodniej i liczy dzisiaj 27 członków. Polska należy do UE od 1 maja 2004 roku. Była to wówczas inna Unia. Dzisiaj głośno o niej głównie z powodu korupcji, skandali, podatków klimatycznych, a przede wszystkim narzucania norm moralnych ustanawianych w drodze głosowania (sic!).

Miarą upadku

sfery duchowej UE jest np. fakt, iż Parlament Europejski dąży do wpisania prawa do zabijania nienarodzonych dzieci do Karty Praw Podstawowych UE. Francja ponad dwa lata temu wpisała prawo do aborcji (czyli do zabijania dzieci) do swojej konstytucji. Małżeństwa jednopłciowe są legalne w ponad połowie państw członkowskich UE, a najwyższą władzę sądowniczą sprawuje tu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (który niedawno orzekł, iż kraje UE mają obowiązek uznawać małżeństwa par tej samej płci, zawarte w innych państwach członkowskich). Swoją drogą owo TSUE to swoiste kuriozum prawne – nie obowiązuje tu fundamentalna zasada praworządności, czyli dwuinstancyjność (od wyroków TSUE nie można się nigdzie odwołać).

Gdy wydawało się,

że już nic w UE nie może zdziwić, to okazało się, iż jednak może (przynajmniej niektórych), gdy trzy miesiące temu Parlament Europejski przegłosował, iż mężczyzna może urodzić dziecko.

Dlaczego

akurat 9 maja to Dzień Europy? Bo został ustanowiony takim w rocznicę przedstawienia przez Roberta Schumana 9 maja 1950 roku fundamentalnego dla dalszych dziejów Europy planu utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali.

Jak bardzo

Unia Europejska zdradziła już chrześcijańskie ideały, z których wyrosła? Najlepiej widać to, śledząc historię powstania flagi UE – czyli 12 gwiazd na niebieskim tle. Opisuje ją Vittorio Messori w książce pt. „Opinie o Maryi. Fakty. Poszlaki. Tajemnice”.

W 1950 roku

Rada Europy (powstała w 1949 roku organizacja pozbawiona wówczas jakiejkolwiek władzy politycznej) ogłosiła konkurs na flagę przyszłej zjednoczonej Europy. Konkursem tym zainteresował się niejaki Arsene Heitz, francuski artysta (z Alzacji). Z ponad stu prac zgłoszonych do konkursu największe zainteresowanie wzbudził jeden z jego projektów: krąg dwunastu białych gwiazd na niebieskim tle. Skąd wzięła się ta koncepcja?

– Jako czciciel Maryi, artysta codziennie odmawiał Różaniec – informuje Messori. – Kiedy Arsene Heitz dowiedział się o konkursie i postanowił wziąć w nim udział, czytał właśnie książkę o św. Katarzynie Laboure.

Owa św. Katarzyna

to kolejne ogniwo w przedziwnym splocie wydarzeń tworzących proces powstawania dzisiejszego symbolu Unii Europejskiej. W XIX wieku, a dokładniej w 1830 roku, w kaplicy domu Sióstr Miłosierdzia w Paryżu, siostrze zakonnej Katarzynie Laboure ukazywała się Matka Boża. Wokół głowy Maryi dwanaście gwiazd tworzyło koronę, którą otaczał napis (po francusku): „O Maryjo, bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Na podstawie tej wizji powstał najpopularniejszy w tej chwili na świecie medalik, nazywany Cudownym Medalikiem.

Powróćmy do XX wieku.

Jak zauważa Vittorio Messori, Arsene Heitz aż do przeczytania książki o św. Katarzynie Laboure nic nie wiedział o Cudownym Medaliku. Pod wpływem lektury zamówił dwa takie artefakty: dla siebie i żony.

– Tak właśnie zrodził się pomysł wykorzystania symbolu gwiazd – wyjaśnia Messori. – A sam obraz wywodził się po prostu z zamieszczonego w Apokalipsie św. Jana opisu „Niewiasty obleczonej w słońce” z koroną na głowie. Zaś błękit tła to tradycyjny kolor Dziewicy.

Arsene Heitz

stwierdził potem wprost, iż impulsem do wysłania projektu z dwunastoma gwiazdami na niebieskim tle było nabycie Cudownego Medalika. Rada Europy wybrała właśnie tę propozycję.

– Warto wiedzieć, iż przewodniczącym komisji powołanej do dokonania wyboru był Żyd Paul M.G. Levy, dyrektor biura prasowego i informacyjnego Rady – informuje w swojej książce V. Messori. – Wybór godła nie miał więc charakteru wyznaniowego i to mimo iż trzej najwięksi ‘ojcowie Europy’ byli praktykującymi katolikami i przewodniczącymi narodowych partii chrześcijańskich (mowa o Niemcu Konradzie Adenauerze, Włochu Alcide De Gasperim i Francuzie Robercie Schumanie).

Dla ateisty

niewytłumaczalny był (i powinien być) fakt, iż jako godło dla Rady Europy wybrano wieniec z dwunastu gwiazd, chociaż Rada nie liczyła wówczas tylu członków. Gdy członków sukcesywnie przybywało i w końcu było ich tuzin, to w chwili przyjęcia dwunastego państwa postanowiono, iż niezależnie od tego, ile państw tworzyć będzie RE (dzisiaj Rada Europy liczy 46 członków), to liczba gwiazd na fladze się nie zmieni i (dodajmy od siebie: jak w wizji św. Katarzyny Laboure) wynosić będzie 12. Oficjalna „świecko-europejska” wersja dotycząca symboliki owej liczby jest następująca: oznacza pełnię, jedność, solidarność i harmonię między narodami Europy.

Błękitna flaga

z kręgiem dwunastu białych gwiazd została przyjęta przez Radę Europy w 1955 roku. Vittorio Messori uściśla, iż miało to miejsce 8 grudnia… w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny ustanowione przez Kościół ponad sto lat wcześniej (8 grudnia 1854 roku).

Konsekwencje

decyzji z 1955 roku były następujące: w 1983 roku Parlament Europejski wybrał tę flagę jako swój symbol; w 1985 roku przywódcy państw Wspólnoty Europejskiej zatwierdzili ten symbol. Pierwsze oficjalne jej wywieszenie przed siedzibą Komisji Europejskiej nastąpiło 29 maja 1986 roku, czyli akurat w dniu, w którym Kościół obchodził uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało).

Nawiasem mówiąc,

cała ta historia powinna dać do myślenia nie tylko fanom UE przesiąkniętym lewacką ideologią, ale i tym, którzy zamierzają kiedykolwiek w jakikolwiek sposób znieważać tę flagę.

Zdzisław Barszewicz

Idź do oryginalnego materiału