
Dlaczego boję się lefebrystów i katolickiego fundamentalizmu?
Boję się ich, ponieważ jawnie sprzyjają skrajnemu populizmowi w Europie – wspierają niemiecką AfD, francuskie Zjednoczenie Narodowe (dawny Front Narodowy) czy hiszpański Vox.
Co gorsza, w ich szeregach wciąż żywa jest potworna retoryka negacjonistyczna. Skandaliczne twierdzenia niektórych ich przedstawicieli – jak te, iż w komorach gazowych Auschwitz nie zabijano Żydów, a sam Holocaust został zmyślony – w zderzeniu z rosnącym poparciem dla radykałów w Polsce (takich jak Grzegorz Braun) budzą realne przerażenie.
Światopogląd i teologia bractwa: „Żydzi wymyślili Holocaust, protestanci otrzymują polecenia od diabła, a Watykan swoją duszę zaprzedał liberalizmowi” idealnie współgrając z polskim prawicowym fundamentalizmem jest nomen omen piekielnie niebezpieczny. I nie tylko u nas.
Taka mieszanka politycznego radykalizmu i religijnego fundamentalizmu grozi nam czymś znacznie gorszym niż dotychczasowy konflikt społeczny. Do trwającej wojny polsko-polskiej może dołączyć wojna religijna. A jak uczy historia, nie ma bardziej okrutnej, bezwzględnej i nieprzejednanej wojny niż ta prowadzona rzekomo „w imieniu Boga”.


![Próba zmachu stanu w Nigrze. Doszło do ataku na pałac prezydencki [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2021/01/Niger.jpg)


![Policjanci z Katowic służą w Wenecji! Patrole w słonecznych Włoszech [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-08/783591751_1962712301227577_6092062511074319982_n.jpg)



