czasem brakuje wiatru
byłaś poranną bryzą
czułem się jak ptak
tylko skrzydeł nie dał mi Bóg
w myślach jesteś tutaj
przywołuję co dzień
obraz wyraźnie
w głowie mam
sztorm rozstania
tych burz było dużo
zatrzymasz mnie
a ja oddam siebie
jak diament w dłoni
ściskaj jak najmocniej












