
Po dziewięciu tygodniach Church Street w torontońskiej dzielnicy Church-Wellesley ponownie otwarto dla samochodów. Pilotażowy projekt przekształcenia dwóch ruchliwych przecznic w deptak zakończył się jednak na tyle dobrze, iż mieszkańcy, przedsiębiorcy i część radnych chcą jego powrotu w przyszłym roku.
Fragment Church Street zamknięto dla ruchu samochodowego w czerwcu, oddając ulicę pieszym. Pomysł wzorowano na podobnych rozwiązaniach funkcjonujących m.in. w Montrealu i Vancouver. Choć projekt początkowo spotkał się ze sceptycyzmem części władz Toronto, reprezentujący okolicę radny Chris Moise nie ma wątpliwości, iż odniósł „ogromny sukces”.
W organizację przedsięwzięcia zaangażowało się ponad 100 wolontariuszy. Największym problemem okazały się kwestie bezpieczeństwa. Policja, wskazując na zwiększone ryzyko przestępstw motywowanych nienawiścią wobec społeczności 2SLGBTQ+, początkowo domagała się całodobowej obecności funkcjonariuszy, co kosztowałoby około 3 mln dolarów. Ostatecznie zdecydowano się na całodobową ochronę, a koszt całego projektu wyniósł około 500 tys. dolarów.
Co istotne, nie zapłacili za niego podatnicy. Pieniądze pochodziły od Church-Wellesley Business Improvement Area oraz z darowizn społeczności.
Na deptaku skorzystali również przedsiębiorcy. Zwykle po zakończeniu Pride okolica wyraźnie pustoszeje, jednak w tym roku tak się nie stało. Niektóre lokale odnotowały wzrost liczby klientów i sprzedaży. Pracownicy wegańskiego lokalu Soy Boys mówią o zwiększeniu obrotów o 10–20 proc.
Bardzo pozytywnie eksperyment ocenili także mieszkańcy. Jak podkreśla społecznik Rodney Chan, deptak stworzył przestrzeń, w której można było spotkać się również w ciągu dnia, podczas gdy wiele miejsc związanych ze społecznością 2SLGBTQ+ koncentruje się na nocnym życiu i lokalach serwujących alkohol.
Zwolennicy projektu chcieliby, aby w przyszłym roku deptak działał znacznie dłużej – choćby od maja do końca października – i obejmował kolejne przecznice. Pojawiły się również propozycje tworzenia podobnych sezonowych stref w innych częściach Toronto, m.in. na Cumberland Street w Yorkville oraz Baldwin Street w Kensington Market.
Warunkiem powrotu Church Street w wersji bez samochodów będzie jednak znalezienie sponsorów oraz większe zaangażowanie miasta w kwestie bezpieczeństwa, odbioru śmieci i organizacji przestrzeni.



![Ruina przy Wrocławskiej wciąż stoi i straszy. Teraz stała się „placem zabaw” dla dzieci [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wroclawska-szalet-mix.jpg)











