
Winston Churchill uważał, iż demokracja jest formą rządów pełną niedoskonałości, ale jednocześnie najlepszą ze wszystkich, jakie dotąd wymyślono. Mamy dwie podstawowe demokracje. Bezpośrednią, czyli referenda – w Polsce kompletnie nie do zastosowania i pośrednią, czyli wybór przedstawicieli – parlamentarzystów, samorządowców.
W teorii polityki wyróżnia się także szczegółowe modele i odmiany:
- Demokracja parlamentarna – rząd wyłania parlament, a na czele rządu stoi premier. Taką demokrację mamy.
- Demokracja prezydencka – prezydent jest jednocześnie szefem państwa i rządu, a władza wykonawcza jest silnie oddzielona od ustawodawczej (np. USA). Tego w dwudziestoleciu międzywojennym żeśmy próbowali. Nie wyszło – rząd i wódz naczelny zwiali, jak nas Niemcy i Rosjanie zaatakowali.
- Demokracja półprezydencka (hybrydowa) – władza wykonawcza jest dzielona między prezydenta a premiera (np. Francja).
- Demokracja pluralistyczna – władza i wpływ na decyzje są rozproszone między rywalizujące ze sobą grupy społeczne, partie i organizacje. W Polsce nie do zastosowanie – jak referenda.
- Można jeszcze wyróżnić demokrację liberalną i nieliberalną. Tu jak wyżej.
Pamiętam rok 1987 i dyskusję „środowisk watykańskich” w ramach Rady Konsultacyjnej – jaka ma być ta polska demokracja? Przeważały głosy o silnym prezydencie – trochę to przypominało dzisiejsze stanowisko ugrupowań prawicowych. Nie wiem, co zdecydowało, iż tak się nie stało – ale coś opiszę.
Był 1986 rok. Marysia, wtedy moja dziewczyna (nie żyje) przyczyniła się do stworzenia Rady Konsultacyjnej. Białorusini chcieli zrobić coś podobnego – im się nie udało – tam Radą Koordynacyją się to nazywało i Łukaszenki nie uwzględniało. Marysia zdecydowała, iż nasza Rada Konsultacyjna pod przewodnictwem generała Wojciecha Jaruzelskiego będzie działała. I to ta rada Okrągły Stół zorganizowała. Społeczność międzynarodowa bezkrwawą rewolucją to nazwała. Ale część zwolenników dawnej Sanacji do dziś tego nie zaakceptowała. Opiszę, jak takich „Piłsudczyków” Marysia do swojej demokracji przekonała.
Karnawał 1987 roku. Po wspaniałym sylwestrze, który opisałem, umówiliśmy się na dansing w warszawskiej Restauracji Mozaika, na Puławskiej. Mieliśmy sie spotkać w redakcji „Kuriera Polskiego” przy ul. Zgoda 11. To tam do swojej demokracji Marysia przedstawicieli Stronnictwa Demokratycznego przekonywała. Powiedziała – prezydent musi byś jak dobry król. Musi zachować autorytet – nie może mieszać się do bieżącej polityki. Byłam poddaną Królowej Brytyjskiej w czasie, gdy Margaret Tacher likwidowała w Anglii kopalnie. Były strajki – również głodowe. Były ofiary śmiertelne. Pomimo to autorytet Królowej Elżbiety II nie ucierpiał. Musimy wzorować się na Konstytucji Marcowej z 1921 roku, gdzie prezydent, właśnie jak dobry król miał nas jedynie reprezentować, a nie na kwietniowej z 1935 roku. Bo ta, prezydenta w rządzenie krajem uwikłała i klęskę wrześniową spowodowała! Tu Marysia brawa na stojąco dostała – nasza wyprawa do „Mozaiki” też się udała.
Poumierali ci, co Sanację pamiętali i ludzie Putina to wykorzystali. Poprzez wpływ na wybory prezydenckie w USA bazę do ataku na Polskę przygotowali.
Na razie tylko mleko do filiżanki wlali. Teraz będą serduszko malowali.
Nie wszyscy Polscy się nabrali.
Trzeba, żebyśmy dla naszej demokracji Trybunał Konstytucyjny odzyskali.
I sami serduszko w filiżance narysowali. Trzy lata temu przedstawicieli z takim właśnie logiem żeśmy wybrali. Gdyby Ruscy serduszko malowali, na pewno mleko by porozlewali. W Ukrainie już to pokazali.












![[SZKOLNE WIEŚCI] II LO zdobywa nagrodę w 30. Jesiennym Konkursie Recytatorskim](https://lubartow24.pl/f/d/dsc65881536x723_4770811580.jpg)
