"Demokracja walcząca". Hołownia podjął próbę interpretacji

1 tydzień temu
Zdjęcie: Marszałek Sejmu Szymon Hołownia na konferencji prasowej w Sejmie Źródło: PAP / Marcin Obara


Nadal mamy w Polsce demokrację parlamentarną. Walczącą o ważne rzeczy dla ludzi, ale jednak demokrację parlamentarną – zapewnia Szymon Hołownia.


Przed rozpoczęciem posiedzenia Sejmu marszałek Szymon Hołownia tradycyjnie wystąpił na konferencji prasowej. Pytania dziennikarzy dotyczyły m.in. funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, a także sprawy wycofania kontrasygnaty przez premiera. W kontekście zmian w prowadzonych w wymiarze sprawiedliwości uwagę mediów przykuły słowa szefa rządu o "demokracji walczącej".


"Demokracja walcząca"? Co miał na myśli premier Tusk?


– Pewnie jeszcze nie raz popełnimy błędy albo popełnimy czyny, które według niektórych autorytetów prawnych będą niezgodne albo nie do końca zgodne z zapisami prawa, ale nas nic nie zwalnia z obowiązku działania każdego dnia – zapowiedział Donald Tusk. Premier podkreślił, iż konieczne jest działanie w kategoriach "demokracji walczącej".


Właśnie o tą wypowiedź zapytała marszałka Sejmu dziennikarka TVN. Szymon Hołownia nadmienił, iż dziennikarze stawiają go w trudnej sytuacji, oczekując egzegezy błyskotliwych wypowiedzi premiera Tuska. – Proszę mnie zwolnić z tego obowiązku. Jak będę miał okazję z nim porozmawiać, to zapytam go, co dokładnie miał na myśli. Dzisiaj roboczo zakładam, iż miał na myśli walkę o przywracanie praworządności. Miał na myśli to, iż naprawdę musimy dzisiaj od rana do wieczora pracować, żeby to wszystko jechało w dobrym kierunku. Nie miał na myśli żadnego konfliktu wewnętrznego, nie wierzę w to. Nie miał na myśli żadnej wojny domowej czy jakiejś walki jednej frakcji z drugą – powiedział marszałek Sejmu.


Hołownia: Walcząca, ale parlamentarna


Hołownia podkreślił, iż dziś potrzeba współpracy i jedności w dogadywaniu się w sprawach, kiedy ktoś chce Polsce zaszkodzić. – Rozumiem więc, iż to jest deklaracja mocnej, twardej walki politycznej. W tym będę pana premiera bardzo mocno wspierał. I pan premier i ja – zdaje się – należymy do kategorii, którą w polityce czasem określa się mianem walczaków, czyli osób, które nie siedzą, tylko idą do przodu i walczą – oznajmił Hołownia.


– Co do ustroju, który panuje w Polsce, proszę być spokojnym- nic się nie zmieniło ani w ciągu ostatnich 24 godzin, ani choćby w dłuższej perspektywie – przez cały czas mamy demokrację parlamentarną. Walczącą o ważne rzeczy dla ludzi, ale jednak demokrację parlamentarną – zakończył wątek.


Czytaj też:Hołownia: Uważam decyzję premiera za kontrowersyjną, mówię to zupełnie otwarcieCzytaj też:Obywatele drugiej kategorii i delegalizacja partii. Co oznacza "demokracja walcząca"?
Idź do oryginalnego materiału