Wstaję. Patrzę przez okno. Stawiam czajnik na gazie. Listonosz przyniósł gazetę, no więc zaspana biorę tę gazetę. Spomiędzy listów, gazet i rachunków wypada ulotka i powoli, powoli, jak magiczne piórko w animacji opada na blat. Jak się okazuje takie ulotki trafiły nieproszone do wielu polskich domów w ostatnim tygodniu za pośrednictwem Poczty Polskiej i roznoszących...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Demokracja na sterydach
Powiązane
Prof. Czarnek: Będziemy negować unijne absurdy
45 minut temu
Polecane
Kmita za Piesiewicza
1 godzina temu
Tragedia na Zaporze – nie żyje młody mężczyzna
2 godzin temu

2 lat temu













