Decyzja "wielkiej siódemki". Nie chcą zepsuć urodzin Trumpowi

15 godzin temu

Szczyt G7 został przesunięty o jeden dzień, aby prezydent USA Donald Trump mógł świętować swoje urodziny - podaje Politico. Prezydent Francji Emmanuel Macron wyjaśnił z kolei, iż nowy termin jest wynikiem konsultacji z partnerami z "siódemki".

PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL
Szczyt G7 miał się rozpocząć w dniu 80. urodzin Donalda Trumpa

Pierwotnie obrady G7, których gospodarzem będzie Francja, zaplanowano na 14-16 czerwca. Dzień, w którym szczyt miał się rozpocząć, w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest jako Dzień Flagi USA. Data ta zbiega się w czasie z urodzinami Donalda Trumpa.

Urodziny Trumpa ważniejsze niż szczyt G7? Francja zmienia termin obrad

Portal Politico, powołując się na dwóch zaznajomionych ze sprawą urzędników, podaje, iż termin obrad "wielkiej siódemki" zmieniono, by prezydent USA mógł świętować. W 2026 roku Trump obchodzić będzie 80. urodziny.

ZOBACZ: "Byliśmy wprowadzani w błąd". Ludzie Trumpa pokazali nową piramidę żywieniową

Paryż oficjalnie ogłosił zaktualizowany harmonogram szczytu G7 - w tej chwili ma się on odbyć w dniach 15-17 czerwca. Jak zauważa Politico, biuro prezydenta Francji odmówiło potwierdzenia, iż ​​zmiana spowodowana była planami Trumpa, dotyczącymi wielkiego przyjęcia urodzinowego. Emmanuel Macron przyznał jednak, iż nowy termin jest "wynikiem naszych konsultacji z partnerami z G7".

W październiku Trump ogłosił, iż 14 czerwca Biały Dom będzie gospodarzem "wielkiej walki UFC". W tym tygodniu dyrektor generalny Ultimate Fighting Championship Dana White poinformował dziennikarzy, iż harmonogram wydarzenia został już ustalony.

ZOBACZ: Dolary za przychylność mieszkańców. Media o planie Trumpa ws. Grenlandii

To nie pierwsza taka sytuacja. Przez Trumpa zmienili program obrad

W 2025 roku informowano, iż program szczytu NATO, który odbywał się w dniach 24-25 czerwca w Hadze, został częściowo dostosowany do Donalda Trumpa. Według zachodnich mediów organizatorzy skrócili główne obrady do jednej krótkiej sesji trwającej około dwóch i pół godziny, zamiast tradycyjnych dłuższych i wieloetapowych spotkań. Jak podawano, decyzja ta została podjęta ze względu na niecierpliwość Trumpa i jego trudną postawę wobec długotrwałych rozmów dyplomatycznych.

Media określiły ten format jako "krótki i treściwy" i zauważyły, iż ​​został on przyjęty właśnie po to, aby zadowolić Trumpa i uniknąć konfliktów w harmonogramie szczytu.

ZOBACZ: USA wycofują się z 66 organizacji międzynarodowych. "Instytucje zbyteczne"

Według agencji Unian decyzja ta znalazła również odzwierciedlenie w dokumencie podsumowującym szczyt - w porównaniu z poprzednimi obszernymi deklaracjami NATO komunikat był bardzo zwięzły, obejmował zaledwie kilka akapitów. Jednocześnie - jak czytamy - znaczna część tematów, w szczególności potępienie rosyjskiej agresji czy szeroko zakrojone plany rozszerzenia Sojuszu, została przedstawiona w bardziej rozmytej formie.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Zbyt kosztowne politycznie". Ekspert o zamiarach Trumpa wobec Grenlandii
Idź do oryginalnego materiału