Davos to teraz prawdziwa twierdza. "Całe miasto wywalili do góry nogami"

2 godzin temu
Liderzy światowej polityki, biznesu, społeczeństwa obywatelskiego i nauki ponownie spotykają się w Davos, aby dyskutować na temat globalnych problemów i wyznaczyć priorytety. Głównym aktorem Światowego Forum Ekonomicznego 2026 będzie prawdopodobnie Donald Trump, a my przyglądamy się, jak wygląda "codzienne życie" w szwajcarskim mieście. Tego w telewizji nie zobaczycie.


Do Davos na doroczne Światowe Forum Ekonomiczne przyjeżdża zwykle około 3000 najważniejszych gości – liderów biznesu, polityków, intelektualistów, dziennikarzy i przedstawicieli organizacji pozarządowych. I w 2026 roku spodziewano się właśnie takiej liczby delegatów z ponad 130 krajów.

Organizacja WEF w Davos to także jedno z najbardziej skomplikowanych przedsięwzięć logistycznych na świecie. Wyzwanie polega na tym, iż co roku niewielka alpejska miejscowość w szwajcarskiej Gryzonii, licząca około 11 tysięcy mieszkańców, w ciągu kilku dni musi przyjąć kilka tysięcy uczestników oraz tysiące członków personelu, ochrony czy mediów.

W Davos trwa Światowe Forum Ekonomiczne. Miasto to twierdza


– Byłem w weekend w Davos na wędrówkę po górach i akurat "rozkładali" całe WEF. Rozstawiło się dużo korporacji i niektóre kraje na głównej ulicy mają swoje "house'y". W ogóle to jest kosmos: restauracje i sklepy po prostu się zwijają, a ustawiają się korporacje, które praktycznie wprowadzają się do miasta na tydzień – opowiada mi kolega Łukasz, który od kilku lat mieszka w Szwajcarii.

Jak mówi, na ulicy naliczył boxy i huby około 15 krajów. Polska ma choćby swój "tea house", niedaleko stanowiska Ukrainy. – A USA chyba w ogóle mają swój house w kościele jakimś, obok House of God – relacjonuje Łukasz.

Łukasz przyjechał do szwajcarskiego kurortu na wycieczkę z kolegą, ale przy okazji chcieli zobaczyć, "jak żyje miasto" w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego. – Generalnie to także szok, jak to Davos do góry nogami na tę okazję wywalają. choćby szlaki w górach dookoła zostały zamknięte. Cieszę się, iż pociągiem pojechałem, bo już w niedzielę mega korki były, bo ustawiono check pointy i na wjeździe, i wyjeździe z regionu. A pociągiem można było spokojnie i wjechać i wyjechać – opowiada.

To może być najważniejsze Światowe Forum Ekonomiczne w historii


Środa 21 stycznia jest trzecim dniem 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. W programie jest m.in. debata o potencjale obronnym Europy z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Specjalne wystąpienie wygłosił też prezydent USA Donald Trump, który o mały włos, a do Szwajcarii w ogóle by nie doleciał.

W naTemat.pl pisaliśmy też o przemówieniu premiera Kanady, które stało się viralem. Mark Carney ogłosił w Davos koniec starego porządku świata, a w komentarzach wybijają się głosy, iż kanadyjski polityk wytłumaczył Donaldowi Trumpowi i innym przywódcom, iż czasy bezkarnej hegemonii się kończą.

Co jednak najważniejsze, tegoroczne WEF może okazać się najważniejszym w całej jego historii. Lista tematów "do obgadania" jest potężna, a cały świat patrzy na to, co powie prezydent USA. Obrady mogą być więc także mocno nieprzewidywalne. W końcu Trump po raz pierwszy staje przed europejskimi politykami po akcji w Wenezueli i obaleniu Nicolasa Maduro oraz zaostrzeniu swoich żądań ws. Grenlandii.

Idź do oryginalnego materiału