Dariusz Matecki: ARCYKAPŁANKA PROPAGANDY – sąd zakazuje Stanowskiemu i Mazurkowi nazywać tak ARCYKAPŁANKĘ PROPAGANDY

1 dzień temu

Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek Doroty Wysockiej-Schnepf oraz jej męża Maximiliana Schnepfa, wydał decyzję o zabezpieczeniu roszczeń wobec Krzysztofa Stanowskiego, Roberta Mazurka oraz spółki Kanał Zero. Powód? Filmy, w których pojawiły się niewygodne dla Wysockiej-Schnepf komentarze, a także krytyka jej działalności oraz personalne powiązania. To nie jest już tylko sprawa o „dobra osobiste” – to realna próba uciszenia dziennikarzy, którzy ośmielili się mówić o niej prawdę.

Spójrzmy na kontekst – Dorota Wysocka-Schnepf od miesięcy odgrywa jedną z głównych ról w nowym układzie medialnym, po przejęciu TVP przez ludzi Donalda Tuska. Nie przez przypadek to właśnie ona staje się narzędziem do ataku na Krzysztofa Stanowskiego, który stworzył niezależne medium, niepowiązane z układem rządzącym – Kanał Zero.

Decyzją delegowanej przez Żurka do Sądu Okręgowego sędzi Ewy Breś, @K_Stanowski przez rok nie może nazywać Doroty Wysockiej-Schnepf:
ARCYKAPŁANKĄ PROPAGANDY
ARCYKAPŁANKĄ PROPAGANDY
ARCYKAPŁANKĄ PROPAGANDY
ARCYKAPŁANKĄ PROPAGANDY
ARCYKAPŁANKĄ PROPAGANDY
https://t.co/41sVUf2Lgw pic.twitter.com/dUpK32meEk

— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) November 28, 2025

Szczególnie istotne jest to, kto wydał decyzję o zabezpieczeniu roszczeń. To sędzia Ewa Breś, delegowana dopiero co – decyzją nr DKO-VII.5631.444.2025 z dnia 29 lipca 2025 roku – przez Waldemara Żurka z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli do Sądu Okręgowego w Warszawie. Delegacja podpisana przez osobę skrajnie upolitycznioną, rodzi poważne wątpliwości co do bezstronności tej decyzji. Czy to przypadek, iż sędzia „awansowana” przez Żurka podejmuje kontrowersyjną decyzję akurat w sprawie politycznej funkcjonariuszki mediów rządowych?

To nie są spekulacje – to układ działający w praktyce. Sprawna operacja prawniczo-polityczna, która ma jeden cel: uciszyć Stanowskiego i zastraszyć każdego, kto ośmieli się krytykować front propagandowy Platformy Obywatelskiej.


Decyzja sądu zobowiązuje Kanał Zero do opublikowania komunikatu o „sporze sądowym” na temat każdego filmu, który krytycznie przedstawia Wysocką-Schnepf i jej męża. Mało tego – filmy muszą zawierać widoczne adnotacje w tytule, opisie i treści wideo. To klasyczna próba zastraszenia dziennikarza, przypominająca mechanizmy znane z czasów PRL-u.

Wśród filmów objętych zabezpieczeniem są m.in.:

  • „STANOWSKI: DLACZEGO NIE WYSOCKA-SCHNEPF? CO NIE PASUJE KANDYDATOM NA PREZYDENTA?”

  • „STANOWSKI: KULISY DEBATY, STARCIE ZE SCHNEPF”

  • „MAZUREK: SKANDAL! INSTYTUT PILECKIEGO WYBIERA SCHNEPFA”

Czy naprawdę wolność słowa w Polsce została tak spacyfikowana, iż nie można zadawać pytań osobom, które stoją na czele przejętych mediów publicznych – dziś w pełni podporządkowanych obozowi Donalda Tuska? Przypomnę – media publiczne są w tej chwili finansowane niemal wyłącznie z pieniędzy podatników. To nie jest „prywatna sprawa” – to jest kwestia debaty publicznej i rozliczania osób, które funkcjonują w przestrzeni publicznej, kształtując przekaz dnia.

Nie ma wątpliwości, iż Dorota Wysocka-Schnepf pełni dziś funkcję „arcykapłanki propagandy” nowego reżimu medialnego. Po decyzji sądu, nie ma już złudzeń – jej celem nie jest „obrona dobrego imienia”, tylko zniszczenie Krzysztofa Stanowskiego, bo odważył się mówić głośno to, czego boją się powiedzieć inni.

Ojej, to mamy powtórkę z rozrywki, jak z Natalią Janoszek

Najgorzej jakby mi dali karę za złamanie tego zakazu. Skąd ja wziąłbym na to pieniądze?

— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) November 28, 2025

Czy naprawdę chcemy Polski, w której politycznie uprzywilejowani dziennikarze, opłacani z publicznych środków, mogą cenzurować każdego, kto ich skrytykuje?


To jest test dla całego środowiska dziennikarskiego.

Stanowski nie może zostać sam. Próba cenzury, kneblowania, manipulowania sądami i zastraszania wolnych mediów – to coś, co widzieliśmy w wykonaniu Donalda Tuska wielokrotnie. To powrót do czasów, gdy „wolne media” znaczyły „media posłuszne”. A teraz chcą wyciszyć tych, którzy wciąż jeszcze mają odwagę zadawać pytania.


Czy popierasz walkę Stanowskiego o wolność słowa?
Czy uważasz, iż media przejęte przez Tuska mają prawo kneblować krytyków?

Idź do oryginalnego materiału