Dania ograniczy ochronę dla Ukraińców z 14 regionów

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Dania ograniczy ochronę dla Ukraińców z 14 regionów


Rząd Danii 22 sierpnia 2026 roku zapowiedział, iż Ukraińcy z 14 słabiej dotkniętych wojną obwodów stracą dostęp do uproszczonego zezwolenia na pobyt. Projekt ma jednocześnie przedłużyć ustawę specjalną do marca 2028 roku. Kopenhaga nie odbiera więc ochrony wszystkim, ale uzależnia ją od realnej potrzeby i odciąża gminy.

Ochrona czasowa, nie status uchodźcy

Duński rząd zapowiedział zmianę ustawy specjalnej przyjętej po rosyjskiej napaści na Ukrainę w 2022 roku. Akt daje osobom przesiedlonym uproszczoną drogę do czasowego pobytu w Danii. Nie jest to automatyczne nadanie statusu uchodźcy w rozumieniu zwykłej procedury azylowej. To rozróżnienie ma znaczenie, bo Kopenhaga koryguje nadzwyczajny mechanizm, a nie pozbawia Ukraińców prawa do ubiegania się o ochronę na innych podstawach.

Duńskie Ministerstwo Imigracji i Integracji poinformowało, iż uproszczone zezwolenia nie będą przysługiwać osobom przybywającym z obwodów uznanych za słabiej dotknięte działaniami wojennymi. Zmiana jest na razie propozycją rządu i musi przejść drogę ustawodawczą.

Jednocześnie ustawa specjalna ma zostać przedłużona o rok, do marca 2028 roku. Dania podtrzymuje więc ochronę dla osób rzeczywiście wypartych przez wojnę, ale rezygnuje z zasady, według której samo przybycie z Ukrainy otwierało dostęp do łagodniejszych przepisów. To korekta oparta na ocenie sytuacji w konkretnym miejscu pochodzenia.

Czternaście obwodów na rządowej liście

Proponowane ograniczenie ma objąć mieszkańców 14 obwodów: czerkaskiego, czerniowieckiego, iwano-frankowskiego, chmielnickiego, kirowohradzkiego, kijowskiego, lwowskiego, połtawskiego, rówieńskiego, tarnopolskiego, winnickiego, wołyńskiego, zakarpackiego i żytomierskiego. W przypadku obwodu kijowskiego wyłączenie nie obejmuje samego Kijowa.

Rząd wskazuje na doświadczenia Norwegii i Szwajcarii, które wcześniej wprowadziły podobne kryteria terytorialne. Według duńskiego resortu zmniejszyło to w tych państwach liczbę nowych wniosków. Kopenhaga otwarcie przyznaje, iż chce osiągnąć podobny efekt.

W duńskich gminach mieszka w tej chwili około 47,6 tys. osób przesiedlonych z Ukrainy. Minister imigracji i integracji Morten Bødskov tłumaczy zmianę problemami części samorządów z dostępnością mieszkań i integracją nowych mieszkańców. To konkretne koszty i obowiązki, których nie można zasłaniać ogólnymi hasłami solidarności.

Wcześniejsze omówienie duńskich planów wskazywało już skalę nacisku na gminy. Nowy projekt porządkuje ten kierunek: pomoc ma trafiać przede wszystkim do osób z terenów bardziej zagrożonych, a decyzja o przyjęciu ma uwzględniać zdolność państwa do zapewnienia mieszkania i integracji.

Praca i szkoła na zwykłych zasadach

Pakiet obejmuje również osoby pobierające duński odpowiednik pomocy pieniężnej. Ukraińcy korzystający z tego świadczenia są dziś wyłączeni z obowiązku pracy, który dotyczy innych odbiorców. Rząd chce znieść wyjątek i zastosować wobec nich takie same reguły jak wobec pozostałych mieszkańców korzystających z pomocy.

Kopenhaga proponuje też odejście od szczególnych przepisów edukacyjnych. Pozwalają one w tej chwili prowadzić nauczanie po angielsku lub ukraińsku oraz korzystać ze zdalnych zajęć organizowanych na Ukrainie. Zniesienie wyjątków ma skierować dzieci do zwykłego systemu szkolnego i wzmocnić naukę języka państwa przyjmującego.

To rozsądne założenie. Ochrona przed wojną powinna iść w parze z obowiązkiem integracji oraz podjęcia pracy przez osoby zdolne do zatrudnienia. Państwo ma obowiązek pomagać ludziom w rzeczywistym niebezpieczeństwie. Nie ma obowiązku utrzymywać bezterminowo odrębnych zasad dla każdej grupy, zwłaszcza gdy nadzwyczajny pobyt trwa już kilka lat.

Duńska lekcja dla Polski

Polska pozostaje państwem frontowym i poniosła ogromny ciężar przyjęcia uchodźców wojennych po 24 lutego 2022 roku. Bezpieczeństwo Ukrainy leży w polskim interesie, bo osłabia rosyjskie zagrożenie przy naszej granicy. Z tego nie wynika jednak, iż każda forma wsparcia musi być automatyczna i identyczna bez względu na miejsce pochodzenia, sytuację materialną czy gotowość do integracji.

Duńska decyzja pokazuje, iż pomoc można różnicować bez upokarzania ludzi i bez odpowiedzialności zbiorowej. Kryteria mają dotyczyć realnego zagrożenia, pracy oraz zdolności gmin do wykonania zadań. Polska debata o przyszłości Ukrainy również musi łączyć bezpieczeństwo z twardym realizmem.

Stawką dla Polaków są wydolność samorządów, rynek mieszkań, szkoły i wiarygodność całego systemu ochrony. Pomoc kierowana według jasnych reguł buduje społeczne zaufanie. Automat bez kontroli je niszczy. Warszawa powinna uważnie obserwować duńskie rozwiązanie i wyciągnąć z niego własne wnioski.

Źródło: Ministerstwo Imigracji i Integracji Danii, Duńska Służba Imigracyjna.

Idź do oryginalnego materiału