Gdyby defilada 15 sierpnia nie była upolityczniona i nie posłużyłaby po raz kolejny za pałkę polityczną, to dopiero mielibyśmy prawdziwe święto. Tymczasem idealnym celem okazała się Marta Nawrocka. Zamiast rozmawiać o bezpieczeństwie państwa i zakupach dla armii, połowa sieci zamieniła się w kółko ekspertów od mody i savoir-vivre'u.