Czystki w SOP

5 godzin temu
20 stycznia br. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Generał Radosław Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca komendanta SOP, płk Tomasz Jackowicz. Politycy Koalicji Obywatelskiej mówią o konieczności zmian.– Widać, iż służba wymaga jakichś zmian i świeżego powiewu, bo coś jest nie tak – stwierdził Krzysztof Kwiatkowski, senator Koalicji Obywatelskiej.Dowodem tego, iż SOP nie działa tak jak należy, miała być kradzież auta, które użytkowała rodzina premiera Donalda Tuska. Opinią publiczną wstrząsnął atak funkcjonariusza SOP na swoją rodzinę i zabójstwo czteroletniej córki. Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, o innym funkcjonariuszu SOP, który miał grozić zabójstwem jednego z pracowników mediów. Takie zachowania funkcjonariuszy SOP są trudne do zrozumienia – zauważa Roman Marzec, specjalista ds. bezpieczeństwa.– To są przecież osoby, które wykonują określone obowiązki, w których realizacji są zobowiązani, aby przede wszystkim gwarantować bezpieczeństwo, zarówno tych, których ochraniają z racji pełnienia służby, ale też innych obywateli – zaznaczył dr Roman Marzec.Przedstawiciele Konfederacji podkreślili, iż należy przyjrzeć się sytuacji Funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa.– Być może są potrzebne większe etaty w SOP, tak żeby tych ludzi odciążyć, żeby pracowali trochę mniej, ale byli w pełni sił psychicznych – mówił Michał Nieznański.Przeprowadzane zmiany mają przede wszystkim podłoże polityczne – uważa radiomaryja.pl. Generała Radosława Jaworskiego na szefa Służby Ochrony Państwa mianował premier Mateusz Morawiecki. Jego odwołania domaga się obecny minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński, ale na to nie zgodził się prezydent Karol Nawrocki.
Idź do oryginalnego materiału