Program "Czyste Powietrze" to dla wielu Polaków jedyna szansa na wymianę starego pieca bez rujnowania domowego budżetu. Jednak diabeł tkwi w szczegółach, a konkretnie w sposobie wyliczania dochodu na osobę, od którego zależy wysokość przyznanych pieniędzy. Resort klimatu zauważył, iż obecny system jest dziurawy jak stare okna, które ma pomagać wymieniać. We wtorek 31 marca w wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt nowelizacji, który ma za zadanie usprawnić cały proces przyznawania dotacji.
Doświadczenie to za mało – urzędnikom brakuje narzędzi
Obecnie standardową praktyką jest to, iż wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci miast delegują zadanie wydawania zaświadczeń o dochodach do Ośrodków Pomocy Społecznej (OPS) lub Centrów Usług Społecznych. To logiczny krok – pracownicy tych jednostek są doświadczeni, ponieważ na co dzień zajmują się kwalifikowaniem ludzi do różnych form wsparcia. Mają oni dostęp do systemów skarbowych, ZUS czy KRUS, co pozwala sprawnie potwierdzić zarobki wnioskodawcy.
Tutaj pojawia się jednak poważny zgrzyt: prawo ochrony środowiska w obecnym brzmieniu nie daje OPS-om podstaw prawnych do sprawdzania, ile osób faktycznie tworzy dane gospodarstwo domowe. Urzędnicy widzą dochód, ale nie mogą go rzetelnie podzielić przez liczbę domowników, bo nie mają wglądu w rejestry meldunkowe czy bazy gminne. To sprawia, iż proces weryfikacji staje się długi i skomplikowany, bo każdą informację trzeba potwierdzać dodatkowymi dokumentami lub oświadczeniami.
PESEL i deklaracje śmieciowe jako klucz do sprawności
Planowana nowelizacja ma zlikwidować tę lukę prawną. Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce dopisać do ustawy przepis, który pozwoli urzędnikom odpowiedzialnym za ocenę wniosków na bezpośrednie korzystanie z rejestru PESEL. Dzięki tej zmianie, zamiast prosić wnioskodawcę o kolejne zaświadczenia, urzędnik jednym kliknięciem potwierdzi liczbę osób zameldowanych pod danym adresem.
Kolejnym, niezwykle praktycznym narzędziem, będzie dostęp do deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Dlaczego akurat tam? Bo to właśnie w tych dokumentach mieszkańcy sami wskazują, ile osób faktycznie przebywa w nieruchomości i generuje odpady. Porównanie tych danych z wnioskiem o dotację pozwoli na błyskawiczne ustalenie stanu faktycznego. Dzięki temu urzędnik nie będzie musiał błądzić po omacku, a cały proces wydawania zaświadczenia o dochodzie na osobę przebiegnie bez zbędnych przestojów.
Profesjonalna weryfikacja zamiast domysłów
Nowe przepisy przewidują również, iż w sytuacjach wyjątkowych, gdy dane w systemach będą ze sobą sprzeczne lub niejasne, lokalne władze będą mogły przeprowadzić wywiad środowiskowy. Nie chodzi tu o "polowanie" na kogokolwiek, a o profesjonalne wyjaśnienie wątpliwości, co jest standardem w wielu innych systemach wsparcia społecznego. To podejście ma zagwarantować, iż publiczne środki są rozdzielane w sposób sprawiedliwy i oparty na rzetelnych faktach.
Dla przeciętnego Polaka zmiany te oznaczają przede wszystkim mniej papierologii. Dzięki temu, iż urzędnicy sami zajrzą do odpowiednich baz, proces wydawania zaświadczeń powinien stać się sprawniejszy. Zniknie konieczność udowadniania rzeczy, które państwo i tak już o nas wie, tyle iż w innych systemach. Rząd planuje przyjąć projekt nowelizacji w drugim kwartale 2026 roku, co oznacza, iż nowa procedura mogłaby zacząć obowiązywać już od jesieni. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy planują inwestycje w ekologiczne ogrzewanie i chcą, by ich wniosek został załatwiony szybko, profesjonalnie i bez niepotrzebnego stresu.

3 godzin temu






![Abp Kupny: problem zaczyna się wtedy, kiedy zamiast Chrystusa ktoś siebie samego stawia w centrum [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2023/06/DSC_0887-1.jpg)







