Do tej pory wyłowiliśmy z Odry i z dopływów Odry ponad 1000 ton śmieci. Gdybyśmy tego nie zrobili, to te śmieciory by przez cały czas zalegały w Odrze albo by dopłynęły do zalewu szczecińskiego, a później w postaci mikroodpadów, mikro śmieci prawdopodobnie do Bałtyku. Na pewno by to nam nie służyło - uważa ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski, który wystąpił w Raciborzu na konferencji prasowej promującej Akcję Czysta Odra.