Updated 21 May, 2026 05:13

18 maja izraelskie siły zbrojne przechwyciły na wodach międzynarodowych „Globalną Flotyllę Sumud” (Global Sumud Flotilla), gdy ta zbliżała się do Strefy Gazy; uniemożliwiły tym samym jednostkom dotarcie do enklawy i zatrzymały ponad 400 aktywistów z około 40 krajów.
Misja wyruszyła z Turcji, aby zakwestionować izraelską blokadę morską i zwrócić uwagę na kryzys humanitarny w Strefie Gazy.
Wśród zatrzymanych znaleźli się obywatele Włoch, Wielkiej Brytanii, Kanady, Turcji, Grecji, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Holandii, Korei Południowej, Irlandii oraz Nowej Zelandii.
Kontrowersje przybrały na sile po tym, jak izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir opublikował nagrania wideo, na których widać zatrzymanych aktywistów ze spiętymi opaskami dłońmi, klęczących z czołami przyciśniętymi do ziemi, podczas gdy on przechadzał się między nimi, szydził z nich i określał mianem zwolenników terroryzmu.
Czym jest „flotylla do Gazy”?
„Globalna Flotylla Sumud” to najnowsza z serii morskich misji zmierzających do Strefy Gazy, organizowanych przez pro-palestyńskich aktywistów w celu zakwestionowania izraelskiej blokady morskiej.
Organizatorzy twierdzą, iż celem tych misji jest przełamanie – jak to określają – bezprawnego oblężenia, dostarczenie symbolicznej pomocy humanitarnej oraz zwrócenie uwagi na kryzys humanitarny w Strefie Gazy.
Izrael utrzymuje, iż blokada jest niezbędna, aby uniemożliwić dostarczenie broni do Hamasu, a misje flotylli określa mianem prowokacji i operacji propagandowych.
Czy do podobnych zdarzeń dochodziło już wcześniej?
Na przestrzeni lat Izrael wielokrotnie przechwytywał konwoje zmierzające do Strefy Gazy.
Do najbardziej głośnego incydentu doszło w 2010 roku, kiedy to uzbrojeni izraelscy komandosi przeprowadzili szturm na statek „Mavi Marmara”, zabijając dziewięciu obywateli Turcji i wywołując poważny kryzys dyplomatyczny w relacjach z Ankarą.
Zaledwie w zeszłym miesiącu izraelskie siły morskie przechwyciły w pobliżu Krety 22 łodzie i zatrzymały około 175 aktywistów.
Międzynarodowe oburzenie
Opublikowane nagrania wywołały falę potępienia choćby ze strony sojuszników i partnerów Izraela, przy czym znaczna część krytyki skierowana była osobiście pod adresem Ben-Gvira.
Ambasador USA w Izraelu określił jego zachowanie mianem „odrażającego” oraz „zdrady godności Izraela”.
Hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares nazwał sposób traktowania zatrzymanych „potwornym, nieludzkim i uwłaczającym godności”.
Premier Kanady Mark Carney uznał sposób, w jaki Izrael potraktował członków flotylli, za „ohydny”.
Włochy zażądały natychmiastowego uwolnienia swoich zatrzymanych obywateli, określając sposób ich traktowania mianem naruszenia „godności ludzkiej”.
Ministrowie spraw zagranicznych Francji, Grecji, Holandii, Turcji i Korei Południowej również potępili ten incydent; krytyka napłynęła także ze strony Wielkiej Brytanii, Irlandii i Nowej Zelandii.
Organizacje broniące praw człowieka zarzuciły władzom izraelskim znęcanie się nad zatrzymanymi poprzez stosowanie przemocy, wymuszanie pozycji stresowych, zadawanie traumy psychicznej oraz odmawianie dostępu do prawników.
Reakcja Izraela
Izrael stanął w obronie akcji przechwycenia, podczas gdy niektórzy urzędnicy odrzucili zarzuty dotyczące niewłaściwego traktowania.
Premier Benjamin Netanjahu usiłował zdystansować się od Ben-Gvira, określając jego zachowanie wobec aktywistów jako „niezgodne z wartościami i normami Państwa Izrael”.
Minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar oświadczył, iż Ben-Gvir zaszkodził Izraelowi swoim „haniebnym popisem”.
Ben-Gvir zarzucił Sa’arowi uleganie „zwolennikom terroryzmu”.
Izraelscy urzędnicy mimo to przez cały czas bronią akcji przechwycenia, określając flotyllę mianem „chwytu PR-owego służącego Hamasowi”.













