Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?

3 miesięcy temu

– W Polsce od wielu już lat zauważany jest wyraźny wzrost naruszania prawa do prywatności m.in. poprzez nagrywanie rozmów telefonicznych, już nie tylko przez instytucje publiczne, ale i przez przedsiębiorców – napisał do Prezesa Rady Ministrów senator Adam Szejnfeld w imieniu ludzi oburzonych szerzeniem się nagrywania ich rozmów telefonicznych jako obywateli, w tym jako konsumentów.

W swoim wystąpieniu senator wskazuje, iż w Polsce zauważalny jest wyraźny wzrost skarg obywateli i konsumentów dotyczących ograniczania ich prywatności poprzez systematyczne nagrywanie rozmów telefonicznych. Zjawisko to, niegdyś charakterystyczne głównie dla infolinii, dziś, jak podkreśla Szejnfeld, rozprzestrzeniło się niemal powszechnie.

– Coraz większa liczba obywateli skarży się na naruszanie prawa do prywatności. Podczas połączenia słyszą komunikat: albo wyrażają zgodę na nagrywanie rozmowy, albo mają się rozłączyć – mówi Senator RP Adam Szejnfeld.

Senator zwraca uwagę, iż takie praktyki dotyczą już nie tylko dużych firm, ale także sklepów, zakładów usługowych, a choćby instytucji publicznych. Jego zdaniem trudno uznać za zasadne nagrywanie wszystkich rozmów, bez względu na ich charakter i cel.

– Dzwonienie do instytucji publicznej, sklepu czy zakładu usługowego, pytanie o cenę, warunki zakupu, cechy techniczne produktu lub usługi to zupełnie prywatna sprawa obywatela – podkreśla. – Takie informacje nie powinny stawać się własnością sprzedawcy czy usługodawcy tylko dlatego, iż posiada on system nagrywania rozmów – dodaje senator ziemi pilskiej.

Adam Szejnfeld wskazuje również na aspekt psychologiczny i społeczny tego zjawiska. – Dla wielu klientów świadomość bycia nagrywanym jest po prostu krępująca. Ogranicza swobodę wypowiedzi i wpływa na podejmowane decyzje konsumenckie – zaznacza Senator RP.

Jednocześnie podnosi kwestię bezpieczeństwa danych. – Nigdy nie wiadomo, kto, kiedy i w jakim celu wykorzysta wiedzę pozyskaną z nagranych rozmów. To rodzi poważne pytania o ochronę danych osobowych i realną kontrolę obywatela nad jego prywatnością – alarmuje Szejnfeld.

Powyższy problem dotyczy wielu resortów rządowych, samorządowych oraz instytucji państwowych a mieści się w kompetencjach m.in. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Zwracam się do Pana Premiera z pytaniem, jakie działania zamierza podjąć rząd, aby ograniczyć nadużycia polegające na niemal powszechnym nagrywaniu rozmów telefonicznych obywateli z urzędami, a przede wszystkim konsumentów z dostawcami towarów i usług – pisze Adam Szejnfeld w swoim oświadczeniu.

Senator podkreśla, iż prawo do prywatności nie może mieć charakteru iluzorycznego, a zgoda wymuszana brakiem alternatywy nie powinna być uznawana za rzeczywistą. Jego zdaniem konieczne są konkretne działania, które przywrócą równowagę pomiędzy interesami przedsiębiorców i instytucji publicznych, a prawami obywateli. Prawo do prywatności nie może być fikcją, a obywatel nie powinien być stawiany przed wyborem: zgoda na nagrywanie albo rezygnacja z kontaktu – podsumowuje senator RP Adam Szejnfeld.

Dominika Kobiołka
Biuro Senatorskie Adama Szejnfelda w Pile

64-920 Piła, ul. Grunwaldzka 2/10.

e-mail: [email protected]

tel. +48 602 738 542

Idź do oryginalnego materiału