Szanowni Państwo, mieszkańcy grodu nad rzeką Elbląg! Proszę o chwilę uwagi i głęboki oddech.
Rewolucja w teorii nagradzania
Właśnie 8 marca w Teatrze im. Aleksandra Sewruka prezydent Elbląga Michał Missan wręczył doroczne nagrody prezydenta Elbląga, osobom i instytucjom, które w 2025 roku działały na rzecz miasta.
Szczególnym wydarzeniem tego wieczoru, było odkrycie nowego pierwiastka sukcesu, który roboczo nazwiemy „zasługą za istnienie”.
Oto bowiem –prezydent Michał Missan, w geście bezprecedensowej hojności ducha, nagrodził Nagrodą Prezydenta… podległy sobie Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. W kuluarach mówi się, iż to wielkie osiągnięcie !
MOSiR w minionym roku nie tylko nie zapomniał, iż ma w nazwie „sport”, ale co więcej – dzielnie trwał na posterunku, zarządzany przez partyjnego kolegę włodarza.
To prawdziwy przełom w logice administracyjnej! Dotychczas sądziliśmy – my, naiwni podatnicy – iż jeżeli instytucja ma w statucie „promocję zdrowego stylu życia” i dostaje na to miliony z budżetu, to po prostu… ma to robić.
Tymczasem w Elblągu odkryto, iż sprawne funkcjonowanie, to nie obowiązek, ale heroizm godny najwyższych laurów.
Idzie nowe: Kto następny w kolejce do oklasków?
Skoro machina nagradzania za wypełnianie obowiązków ruszyła, strach pomyśleć, jakie kryteria zostaną przyjęte w innych departamentach.
- Czy skarbnik miasta dostanie medal za to, iż 2 + 2 wciąż daje mu 4?
- Czy departament dróg zostanie uhonorowany za odkrycie, iż asfalt w lecie bywa gorący?
- Czy Zieleń Miejska otrzyma owacje na stojąco za to, iż liście spadają jesienią, a nie np. w lutym?
To administracyjne perpetuum mobile, w czystej postaci:
Urząd generuje nagrody dla podległych mu jednostek, jednostki generują uśmiechy na wspólnych zdjęciach, a uśmiechy generują poczucie sukcesu, które z realną jakością życia mieszkańców ma tyle wspólnego, co obietnice wyborcze z 1 kwietnia.
Wielki Finał: Wizja roku 2027
Z niecierpliwością i rosnącą fascynacją patrzymy w przyszłość. jeżeli tempo „samonagradzania” się utrzyma, rok 2027 przyniesie nam wydarzenie, przy którym koronacje królów będą wyglądać, jak skromne imieniny u cioci.
Mamy prawo sobie wyobrazić, iż na uroczystej gali w Teatrze im. Aleksandra Sewruka, Majestat Urzędu Prezydenta Miasta – w osobie Michała Missana – wręczy Nagrodę Prezydenta… Michałowi Missanowi.
Uzasadnienie będzie oczywiste: „Za wybitne osiągnięcie w postaci skutecznego nagradzania swoich kolegów oraz za to, iż Majestat Urzędu wciąż dumnie unosi się nad rzeką Elbląg, nie tonąc w oparach absurdu”.
Będzie to, akt najwyższej spójności. Skoro nikt nie potrafi docenić trudu „tuszowania pieczątek”, tak dobrze, jak sam ich autor, to po co angażować w to suwerena?
Refleksja końcowa
Drodzy elblążanie, nie bądźcie jednak zazdrośni. W świecie, gdzie za normę wystawia się rachunek w postaci medalu, każdy z Was jest kandydatem do nagrody.
Jeśli, udało Wam się dzisiaj przejść przez pasy na zielonym świetle, nie łamiąc przy tym żadnej uchwały Rady Miejskiej – gratuluję! Jesteście o krok od nominacji.
Pamiętajcie jednak: prawdziwy sukces broni się sam, bez blasku pożyczonych statuetek. A dyrektor MOSiR może spać spokojnie – w Elblągu największym ryzykiem zawodowym nie jest brak efektów, ale odcisk na dłoni od zbyt częstego odbierania gratulacji od kolegów.
Edmund Szwed












