Czy radni boją się kamer? Powiat nie chce nagrywać komisji

6 dni temu

Czy obecność kamery zmienia sposób, w jaki radni zabierają głos? Czy nagranie pomaga mieszkańcom kontrolować pracę samorządu, czy raczej sprawia, iż dyskusje stają się bardziej ostrożne? Takie pytania pojawiają się w samorządach, które rozważają rejestrowanie posiedzeń komisji. W powiecie opolskim sprawa zakończyła się na razie odmową.

20 lipca 2026 r. do Rady Powiatu w Opolu Lubelskim wpłynął wniosek o wprowadzenie obowiązkowych transmisji, nagrywanie i publikowanie w internecie posiedzeń komisji stałych. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji zajęła się nim 7 września i zarekomendowała odrzucenie wniosku. Podczas głosowania nad tym stanowiskiem 14 osób było za, a jedna przeciw. Przeciw zagłosował Janusz Złotucha. Rada Powiatu przyjęła rekomendację komisji.

„Mieszkaniec może przyjść i zobaczyć”

Piotr Kocon, przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, wyjaśniał, iż komisja przeanalizowała wniosek i wypracowała stanowisko. W uzasadnieniu wskazano, iż przepisy nakładają obowiązek transmitowania i utrwalania obrad rady, ale nie obejmują nim posiedzeń komisji.

Komisja podkreśliła, iż mieszkańcy mają prawo uczestniczyć w posiedzeniach i zapoznawać się z dokumentami. Jej zdaniem komisje pełnią funkcję pomocniczą: analizują sprawy, opiniują je i przygotowują stanowiska, natomiast ostateczne decyzje podejmuje rada.

W stanowisku znalazła się również deklaracja, iż komisja „podziela ideę zapewnienia możliwie szerokiej jawności i przejrzystości funkcjonowania samorządu powiatowego”. Uznała jednak, iż obecne przepisy zapewniają wystarczający dostęp do informacji i nie ma podstaw, by wniosek przyjąć.

Podczas przedstawiania sprawy Piotr Kocon zwrócił też uwagę, iż wnioskodawca nie jest mieszkańcem powiatu opolskiego. Formalne uzasadnienie rekomendacji oparto jednak na argumentach dotyczących przepisów i dostępu do posiedzeń.

Bez nagrania nie da się wrócić do dyskusji

Pozostaje praktyczne pytanie: czy możliwość osobistego udziału w komisji wystarczy, by mieszkaniec mógł poznać przebieg dyskusji? Posiedzenia realizowane są często w godzinach pracy, a nie każdy może wtedy przyjść do starostwa. Bez nagrania nie da się później sprawdzić, jakie argumenty padły, kto zabierał głos i jak radni uzasadniali swoje stanowiska.

Starostwo informowało już w odpowiedzi na pytania z 11 lutego 2026 r., iż posiedzenia komisji stałych nie są transmitowane ani utrwalane audiowizualnie. Odrzucenie wniosku oznacza, iż ten stan się nie zmieni.

Kamera jako świadek, nie przeszkoda?

W innych samorządach dyskusja o nagrywaniu komisji dotyka również obaw, iż wypowiedzi radnych mogą być później wyrywane z kontekstu i wykorzystywane w mediach społecznościowych. To argument pojawiający się w debatach prowadzonych poza powiatem opolskim - nie wynika z oficjalnego uzasadnienia decyzji tutejszej rady.

Pytanie o kamery pozostaje więc otwarte: czy nagrywanie utrudniałoby radnym swobodną dyskusję, czy przede wszystkim pozwoliłoby mieszkańcom lepiej śledzić ich pracę? W powiecie opolskim na razie postawili na dotychczasowe rozwiązanie - obecność na posiedzeniu i dostęp do dokumentów, bez nagrań, do których można wrócić w dogodnym czasie.

Idź do oryginalnego materiału