Czy prezydent Chorzowa popełnił przestępstwo?

1 miesiąc temu

Sprawa ma związek z niedopuszczalnym wywieraniem nacisku na pracowników zatrudnionych w chorzowskiej placówce edukacyjnej, które ma skutkować rozwiązaniem umowy o pracę z jednym z inicjatorów referendum lokalnego.

– Prawo do inicjowania referendum lokalnego jest przejawem demokracji. W chorzowskich realiach zostało ono pogwałcone. Nie godzimy się na taki stan rzeczy, w związku z czym informujemy mieszkańców o zaistniałej sytuacji i nieprawidłowościach, a także zawiadamiamy organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędującego prezydenta naszego miasta – mówi Jarosław Rejek, pełnomocnik inicjatora referendum, prawnik.

Jak dodaje Jarosław Rejek, sprawa, dotykająca fundamentów funkcjonowania samorządu oraz wolności obywatelskich, ma charakter rozwojowy.

– Zawsze kieruję się dobrem dzieci i zasadami etyki zawodowej. Stanowczo zaprzeczam stawianym wobec mnie zarzutom. Są one bezpodstawne i nie zostały poparte rzetelnymi ustaleniami faktów. Zostałam odsunięta od pracy z dnia na dzień i zmuszona do urlopu, co uważam za działanie przedwczesne i krzywdzące ze względu na brak jakichkolwiek dowodów. Zaproponowano mi dwie formy ukarania, w tym zwolnienie dyscyplinarne bez wyjaśnienia lub zwolnienie za porozumieniem stron. Sprawa została omówiona dwukrotnie publicznie w placówce, co narusza moje dobre imię. Szczególnie trudne jest dla mnie odsunięcie od dzieci, które wymagają stabilizacji i zaufania swojego nauczyciela. Oczekuję rzetelnego wyjaśnienia sprawy i przywrócenia dobrego imienia. Zależy mi wyłącznie na prawdzie, profesjonalizmie i dobru dzieci – oświadczyła Joanna Pietrek, pracująca w jednym z miejskich przedszkoli.

Jak wyjaśniła, prezydent Szymon Michałek zażądał ukarania jej zwolnieniem na podstawie pomówienia o zbieranie w miejscu pracy podpisów poparcia pod wnioskiem o referendum.

– Z prośbą o pomoc prawną zgłaszają się do nas kolejne osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji. Będziemy im pomagać, a chorzowska rzeczywistość pokazuje, iż prezydent Szymon Michałek utracił zaufanie dużej grupy mieszkańców – podkreśla Jarosław Rejek.

W briefingu prasowym, który odbył się dziś pod budynkiem chorzowskiego Urzędu Miasta, obok przedstawicieli komitetu referendalnego uczestniczył m.in. także Filip Hornik, były chorzowski radny Młodzieżowej Rady Miasta, młody społecznik, który wolontaryjnie włączył się w akcję zbierania podpisów poparcia pod wnioskiem referendalnym.

– Na początku kadencji obdarzyłem prezydenta Szymona Michałka dużym kredytem zaufania, widząc w nim młodą krew, która chce zmieniać miasto m.in. we współpracy z młodzieżą. Kredyt ten niestety bardzo gwałtownie się wypalił – mówił Filip Hornik. Jak dodał, inicjatywa referendum jest efektem rozgoryczenia i braku akceptacji dla działań prezydenta wykluczających głos mieszkańców i kształtowanie wizji miasta nie na współpracy, a w oparciu o arbitralne decyzje prezydenta.

Idź do oryginalnego materiału