Czy Polska trzeźwieje? Nowy raport CBOS o postawie Polaków wobec alkoholu

6 godzin temu

Choć często można spotkać się ze stwierdzeniem, iż popularność alkoholu wśród Polaków jest bardzo wysoka, ostatnie badanie CBOS (z lipca 2026 r.) zdaje się temu przeczyć. Polacy są najbardziej od 30 lat zdystansowani do picia; przybywa abstynentów i osób unikających alkoholu, jednocześnie odnotowywany jest wzrost świadomości społecznej na temat jego szkodliwości.

Do picia alkoholu przyznaje się 73% pytanych – jest to spadek o 8 punktów procentowych w stosunku do ostatniego badania CBOS (2019 r.) i najniższy taki wynik w całej 30-letniej historii badania.

48% osób pije z „dobrej okazji”, ale niezbyt często; pozostałe 19% co prawda spożywa alkohol, ale stara się unikać okazji z tym związanych. Jedynie 6% deklaruje częste picie. Blisko jedna czwarta ankietowanych – 23% – w ogóle nie pije, co również jest rekordowo wysokim wynikiem; w ciągu ostatnich 7 lat liczba abstynentów wzrosła o 7 punktów procentowych. Zatem osoby niepijące alkoholu oraz pijące go tylko sporadycznie stanowią łącznie już 42% badanych!

Najczęściej wymieniane powody rezygnacji z alkoholu to obawa o zdrowie (tak twierdzi 57% pytanych) oraz brak potrzeby (51%).

Tylko 8% Polaków jako powód podaje lęk przed uzależnieniem, 6% – przekonania religijne lub światopoglądowe, a 5% – oszczędności. Z kolei osoby pijące alkohol deklarują picie głównie podczas spotkań towarzyskich (87%), obchodzenia urodzin czy imienin (86%) oraz uroczystości rodzinnych (80%). Innym pretekstem do sięgnięcia po alkohol jest uczczenie osiągnięć (37%), traktowanie alkoholu jako dodatku do obiadu lub kolacji (31%) lub spotkania służbowe (13%). 43% osób sięga po alkohol również bez okazji.

Wydaje się, iż zmalał także „przymus picia” podczas spotkań w większym gronie. W 2010 r. podczas urodzin lub imienin piło alkohol „zawsze lub prawie zawsze” aż 24% osób. W tym roku jest to tylko 15%. Podobnie w przypadku spotkań towarzyskich, w 2010 r. „zawsze” piło 12%, teraz – tylko 5%.

Tygodnik Spraw Obywatelskich

Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.

Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą

Osoby sięgające po alkohol zapytano także o subiektywną ocenę tego, jak dużo piją. Aż 60% respondentów stwierdziło, iż pije „bardzo mało” – jest to kolejny rekordowo wysoki wynik (wzrost o 6 punktów od 2019 r.). 35% osób twierdzi, iż pije „w normie” (czyli ok. raz w miesiącu), a tylko 3% przyznało się, iż pije „za dużo” (przynajmniej 1-2 razy w tygodniu). Badanie CBOS wykazało też, iż po alkohol częściej sięgają mężczyźni (63%), niż kobiety (46%). Wykształcenie nie odgrywa znaczącej roli, choć nieco częściej niż przeciętnie piją osoby z wykształceniem wyższym, kadra kierownicza, specjaliści i robotnicy niewykwalifikowani.

Ważnym aspektem jest wiek ankietowanych; okazuje się, iż najwięcej abstynentów jest wśród osób starszych, mających 65 lat i więcej – aż 36% nie pije – a najmniej wśród młodych osób, od 25 do 34 lat – tu nie pije tylko 13%. Według CBOS to osoby dorosłe – od 35 do 44 lat i od 55 do 64 lat – piją najczęściej, bo przynajmniej raz w tygodniu. Tymczasem najmłodsi ankietowani, w wieku od 18 do 24 lat, piją najrzadziej.

W badaniu pytano także o doświadczenia alkoholowe przed 18. rokiem życia. Okazuje się, iż ponad połowa ankietowanych spożywała alkohol przed osiągnięciem pełnoletności;

21% kilkukrotnie, 11% wielokrotnie. Warto zaznaczyć, iż tak wczesne początki picia znacznie częściej deklarują mężczyźni, niż kobiety, a częste sięganie po alkohol jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia skutkuje częstszym piciem w dorosłości.

Co Polacy wiedzą o alkoholu?

Coraz lepsze wyniki w badaniach CBOS można powiązać przede wszystkim ze zwiększającą się świadomością Polaków na temat szkodliwości alkoholu. CBOS w podstawowym zakresie zweryfikowało wiedzę Polaków i przedstawiło rezultaty: według 60% respondentów alkohol, choćby pity w niewielkich ilościach, jest szkodliwy dla zdrowia, według 27% – nie ma istotnego wpływu na zdrowie. Tylko 7% twierdzi, iż alkohol działa pozytywnie – są to zwykle te same osoby, które deklarują spożycie alkoholu przynajmniej raz w miesiącu lub tygodniu.

Przeświadczenie o szkodliwości alkoholu dominuje w każdej analizowanej grupie społeczno-demograficznej i jest popularniejsze wśród kobiet niż wśród mężczyzn.

Współwystępuje także z wyższym wykształceniem i młodym wiekiem; tylko jedna na sto osób w wieku 18-24 lat twierdzi, iż niewielkie ilości alkoholu mogą być korzystne dla zdrowia.

Jesteśmy regularnie truci. Wieczne chemikalia w produktach, o których nie masz pojęcia Aleksandra Rutkowska, Rafał Górski

Zmienia się nie tylko świadomość społeczna, ale i podejście Polaków do alkoholu w przestrzeni rozrywkowej. Na pytanie „Czy zgadza się Pan(i) z tym, iż możliwe jest udane przyjęcie bez alkoholu?” 60% osób odpowiedziało „zdecydowanie tak”, 28% – „raczej tak”. Choć imprezy i spotkania pozostają najpopularniejszym powodem sięgnięcia po alkohol, nie jest on już uznawany za niezbędny.

Polska nieco gorzej prezentuje się na tle innych państw Europy. Według raportu Organisation for Economic Co-operation and Development (OECD) z 2025 r., statystyczny obywatel Europy powyżej 15 roku życia pije 8,5 litra alkoholu rocznie; najwyższe wyniki odnotowywane są w Łotwie, Rumunii i Portugalii (11,5 litrów lub więcej), a najniższe – w Norwegii (6,2 litra) i Grecji (6,6 litra).

Wynik Polski jest zauważalnie powyżej średniej – ok. 10 litrów rocznie w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Jednocześnie wynik ten jest niższy niż w raporcie z dwóch ostatnich lat (wówczas statystycznie wypijaliśmy po 11 litrów rocznie na osobę), co ponownie wskazuje na utrzymujący się trend spadkowy.

Polityka alkoholowa w Polsce

Zadowalające dane nie biorą się znikąd.

Choć oficjalnie nie ma podanych przyczyn polepszających się wyników, można domyślać się, iż są one – przynajmniej częściowo – efektem skutecznej polityki alkoholowej.

Polska przeciwdziała szkodliwym skutkom zażywania alkoholu głównie na dwa sposoby: edukacją na temat zagrożeń związanych z alkoholem oraz systemowymi rozwiązaniami, opierającymi się głównie na ograniczaniu dostępności alkoholu w określonych godzinach i miejscach oraz podniesieniu jego cen.

Aktualnie rozmowa o szkodliwości alkoholu jest jednym z głównych tematów na lekcjach Edukacji Zdrowotnej dla klas IV-VI oraz – w szerszym zakresie – dla klas VII-VIII szkoły podstawowej. W szkołach ponadpodstawowych nauka o uzależnieniu alkoholowym jest także realizowana na Edukacji Zdrowotnej; oprócz rozwinięcia zagadnień z klas IV-VIII, uczniowie dowiadują się m.in. o technikach marketingowych, które są stosowane w reklamach alkoholu, by skłonić odbiorców do zakupu. Lekcje o alkoholu są realizowane także na obowiązkowej przyrodzie i biologii.

W Polsce działają programy edukacyjne, skupiające się na profilaktyce uzależnienia alkoholowego. Są koordynowane przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) i wchodzą w skład Systemu rekomendacji – bazy naukowo opracowanych materiałów, z których może korzystać każda szkoła podstawowa i ponadpodstawowa. Programy obejmują parogodzinne zajęcia tematyczne, które prowadzą z uczniami odpowiednio przeszkoleni nauczyciele lub pedagodzy. Według danych KCPU w 2023 r. największą popularnością cieszyły się Debata (program zrealizowany w 545 gminach – skorzystało łącznie 28 336 tys. osób), Unplugged (393 gminy i 50 tys. osób) oraz Spójrz Inaczej (232 gminy, 43 442 osób).

KCPU organizuje także kampanie społeczne przeznaczone dla starszych odbiorców. Opierają się przede wszystkim na prowadzeniu stron internetowych oraz tworzeniu spotów reklamowych, które mają za zadanie poszerzać wiedzę na temat alkoholizmu oraz skutecznych terapii przeciwko uzależnieniu. Wśród aktualnie prowadzonych akcji są m.in. kampanie „Na Zdrowie”, „FASD ma kolor czerwony” czy „Ciąża bez alkoholu”.

Coraz popularniejszym rozwiązaniem jest wprowadzanie nocnej prohibicji, czyli ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.

Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa (brak pijackich bójek, awantur itp., a co za tym idzie – odciążenie służb miejskich) oraz poprawa codziennego funkcjonowania mieszkańców (nieprzerywanie ciszy nocnej). Prohibicja obejmuje miejsca, gdzie alkohol jest przeznaczony do spożycia poza miejscem sprzedaży (czyli np. sklepy, stacje benzynowe). Pozostaje zaś dostępny w lokalach gastronomicznych.

W latach 2018-2024 nocna prohibicja została wprowadzona w 176 polskich gminach – jest to 7,1% wszystkich samorządów w Polsce. Ograniczenie obowiązuje najczęściej od godz. 22 do 6 rano (m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach, Warszawie, Olsztynie i Opolu), w nielicznych przypadkach od 23 do 6 (Szczecin, Bydgoszcz, Zakopane) lub od północy do 5:30 (Kraków). W Łodzi prohibicja obowiązuje od listopada 2025 r. i obejmuje 7 osiedli: Katedralna, Śródmieście-Wschód, Stary Widzew, Stare Polesie, Górniak, Bałuty-Doły i Bałuty Centrum. Decyzję o wprowadzeniu prohibicji podjęła Rada Miejska po konsultacjach z mieszkańcami. Zakaz trwa od 22 w nocy do 6 rano.

Podobne restrykcje wprowadziło już wiele innych europejskich krajów: na Łotwie od sierpnia 2025 r. alkohol można kupić tylko w godzinach 10-20 od poniedziałku do soboty, oraz od 10 do 18 w niedziele (poprzednie przepisy zezwalały na kupno do godz. 22). Podobnie sytuacja ma się na Litwie, w Słowenii, Portugalii czy Holandii, gdzie prohibicja zaczyna się wraz z ciszą nocną (najczęściej od 21 lub 22) i trwa do godzin porannych (zazwyczaj do 6 lub 8 rano).

To jednak nie jedyne ograniczenia obowiązujące w Polsce.

Zakazane jest także jakiekolwiek reklamowanie i promowanie napojów alkoholowych w przestrzeni publicznej, a kary finansowe za złamanie zakazu wynoszą od 10 000 do 500 000 zł.

Wyjątkiem jest piwo, ale i to podlega ścisłej kontroli: reklama nie jest dozwolona w godzinach od 20 wieczorem do 6 rano, a jej wydźwięk nie może kojarzyć się z relaksem, sukcesem zawodowym lub życiowym, nauką, pracą lub atrakcyjnością seksualną. W treściach promujących piwo niedozwolone jest także zachęcanie do jego nadmiernego spożywania, a reklamy wizualne muszą posiadać widoczne ostrzeżenie o szkodliwości alkoholu, zajmujące minimum 20% ich powierzchni.

Czy problem zniknął?

Polepszające się wyniki powinny zostać potraktowane jako zachęta do dalszego przeciwdziałania nadużywaniu alkoholu.

W Polsce pozostaje wiele obszarów związanych ze sprzedażą alkoholu, których uregulowanie mogłoby przynieść pozytywne efekty dla obywateli.

Wśród „luk” w polityce alkoholowej w Polsce wymienia się m.in. zbyt łatwą dostępność alkoholu, rozumianą jako zbyt dużą ilość punktów sprzedaży oraz jego zbyt niskie ceny. Jak podaje KCPU, liczba miejsc, gdzie sprzedawany alkohol jest przeznaczony do spożycia poza miejscem sprzedaży, systematycznie spada. W 2010 r. wynosiła 104 154, w 2016 – 44 070, a w 2022 – 40 155. Całkiem na odwrót ma się sprawa z cenami – dostępność ekonomiczna alkoholu (czyli liczba butelek, którą można kupić za przeciętne miesięczne wynagrodzenie) od kilkunastu lat rośnie z roku na rok.

Na taką sytuację wpływ mają zarówno wzrost przeciętnych wynagrodzeń, jak i różnice cenowe produktów. Wniosek jest jednak jeden: ceny alkoholi błyskawicznie przystosowują się do zarobków Polaków w taki sposób, by dostępność napojów była jak największa. Tymczasem WHO alarmuje, iż polityka cenowa jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi, pozwalających na ograniczenie zażywania alkoholu w szkodliwych ilościach. Wprowadzenie wyższych cen zmniejsza intensywność i częstotliwość picia, zniechęca też dzieci i młodzież do zbyt wczesnego sięgania po alkohol.

Aktualnie w Polsce obowiązuje tzw. akcyzowa mapa drogowa, która przewiduje systematyczny, coroczny wzrost podatków na napoje alkoholowe o 5%.

Ostatnia propozycja jej nowelizacji zawiera jednak o wiele szybszy wzrost cen: w 2027 r. planowany jest wzrost aż o 10%. Wpływy z akcyzy mają w całości zasilić NFZ. Sama ustawa czeka jednak na podpis Prezydenta.

Innym problemem jest forma, w jakiej alkohol jest sprzedawany. W Polsce szeroko znane są tzw. małpki, czyli małe butelki (od 100 do 200 ml) z mocnym alkoholem, których ceny wynoszą zwykle nie więcej niż kilkanaście złotych. Według danych Centrum Monitorowania Rynku (CMR) dzienna sprzedaż małpek w Polsce wynosi 1,3 mln, a w godzinach porannych ma być ich kupowanych aż 410 tys. Inne badania wykazały, iż choćby 600 tys. osób kupuje małpki dwa razy dziennie.

Choć wysokoprocentowy alkohol w „małpkach” nie jest najczęściej kupowanym w Polsce (najpopularniejsze jest piwo – 16 mln opakowań dziennie), kluczowa jest postawa, jaką mogą one kształtować. Jak twierdzi Państwowa Agencja Rozwiązująca Problemy Alkoholowe (PARPA),

„małpki” mogą wpływać na specyficzny model picia wśród Polaków, jakim jest „częste spożywanie niewielkich ilości alkoholu w czasie całego dnia”.

Wynika to przede wszystkim z ich poręcznej formy – buteleczki są małe i lekkie, co umożliwia dyskretne (i szybkie) korzystanie z alkoholu, a w skrajnych przypadkach ułatwia skrywanie nałogu. Niskie ceny „małpek” mają być dodatkową zachętą do odejścia od tzw. rekreacyjnego picia (po pracy, wieczorem lub w dni wolne) i przejścia do „popijania” przez całą dobę.

Co ciekawe, podobne do „małpek” produkty wprowadzono do sklepów jesienią 2024 r.: były to alkotubki, czyli alkohol sprzedawany w opakowaniu, które do złudzenia przypomina wyciskane z tubek owocowe musy. Alkotubki były kolorowe (żółte, różowe, czerwone, pomarańczowe i niebieskie), o objętości 100 ml, zakręcane na zwykły plastikowy korek. gwałtownie je wycofano po masowej krytyce ze strony konsumentów. Najczęściej powtarzanymi zarzutami były m.in. normalizowanie alkoholu w przestrzeni publicznej oraz kuszenie alkoholem dzieci i młodzieży. Alkohol „wyciskany” z tubki kojarzył się bowiem ze zwykłymi musami, które są reklamowane jako przekąska, dostępna bez ograniczeń wiekowych i nadająca się do konsumpcji wszędzie – w drodze do pracy, na spotkaniu, w podróży itd.

Co dalej?

W ciągu ostatnich lat Polska odnotowała bardzo duży postęp związany z ograniczaniem spożycia alkoholu. Społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome, co więcej – stara się aktywnie uczestniczyć w tworzeniu bezpiecznego środowiska, w którym alkohol nie odgrywa głównej roli. Szczególnie cenna jest wiedza o szkodliwości alkoholu u ludzi młodych. Mimo to konieczne wydaje się tworzenie dalszych regulacji prawnych, które kontrolowałyby rynek alkoholowy w Polsce. Polityka cenowa może okazać się kluczowa, gdyż jak na razie to ona determinuje w największym stopniu dostępność alkoholu.

inne źródła:
Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
OECD – raport 2024 r.
OECD – raport 2023 r.

Idź do oryginalnego materiału