Są takie miejsca w Białymstoku, gdzie czas jakby na chwilę się zatrzymał, a miejski asfalt niespodziewanie ustępuje miejsca krajobrazowi żywcem wyjętemu z powieści obyczajowej z ubiegłego wieku. Każdy dżdżysty, październikowy poranek na osiedlu Wygoda oznacza dla mieszkańców ulicy Henryka Sucharskiego nie lada wyzwanie – drogę do pracy czy szkoły trzeba pokonywać zręcznymi manewrami pośród głębokich kałuż i osiedlowego błota. Mimo iż sprawa budowy trwałej nawierzchni ciągnie się od miesięcy, mieszkańcy wciąż czekają na obiecany ciężki sprzęt. Temat powrócił na biurko Prezydenta Tadeusza Truskolaskiego za sprawą radnej Alicji Biały, która po raz kolejny dopytuje władze miasta, czy w planach na 2027 rok znajdą się realne pieniądze i konkretne prace drogowo-remontowe, by lokalna
społeczność mogła wreszcie pożegnać uciążliwy
tor przeszkód. Powracający temat na biurku prezydenta Tadeusza Truskolaskiego
Właśnie minęły kolejne miesiące obietnic i oczekiwań, a sprawa ulicy Sucharskiego powróciła na urzędnicze biurka ze zwielokrotnioną siłą. 7 października 2026 roku do
Biura Rady Miasta Białystok wpłynęła oficjalna interpelacja radnej skierowana bezpośrednio do Prezydenta Miasta Białegostoku, Tadeusza Truskolaskiego. Dokument został formalnie zarejestrowany w urzędowym systemie dzień później,
W treści swojego pisma radna Alicja Biały przypomina o poprawce, którą składała już przy okazji prac nad budżetem miasta Białystok na 2025 rok. Choć od tamtego momentu upłynęło sporo czasu, mieszkańcy ulicy Sucharskiego przez cały czas nie doczekali się realizacji obietnic i wciąż dopytują, kiedy na ich ulicę wreszcie wjedzie ciężki sprzęt budowlany, a nieutwardzony szlak zastąpi nawierzchnia z prawdziwego zdarzenia.
Radna Biały stawia władzom miasta bardzo konkretne i precyzyjne pytania. Przede