Wojna zmienia wszystko, czego dotknie. Dzieje się to również w literaturze. Pamiętam początek inwazji, kiedy trudno było znaleźć słowa i nikt nie pisał. Pewna wydawczyni, moja znajoma, rok później opowiadała mi, iż bezskutecznie szuka tłumaczy, którzy by jej coś przełożyli. Jakby wszyscy opadli z sił i w niczym nie dostrzegali sensu. Prawdę mówiąc, mnie też od czasu do czasu umyka sens, muszę go wymyślać na nowo, pisać go od początku.
Czy ktoś wydałby na Słowacji moją książkę, gdyby nie była o wojnie? Refleksje na temat literatury ukraińskiej
11 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Czy ktoś wydałby na Słowacji moją książkę, gdyby nie była o wojnie? Refleksje na temat literatury ukraińskiej
Powiązane
Miliony przeszły nam koło nosa. Wąsik: Tusk znów ograny
2 godzin temu
Burza po decyzji Żurka! Zapomniał, co orzekł ETPCz?
2 godzin temu
Polecane
Edyta usnęła przy swoim chłopaku. Już się nie obudziła
1 godzina temu
Sąd Okręgowy w Kielcach otworzył drzwi dla mieszkańców
2 godzin temu















