Czterdzieści tysięcy złotych można wydać lekką ręką na promocję jednej miejskiej imprezy w mediach, reklama i cały informacyjny blichtr, który po kilku dniach znika z przestrzeni publicznej.
A można też za niemal dokładnie takie same pieniądze zrobić coś, co zostanie mieszkańcom na lata.
I właśnie tutaj warto zatrzymać się nad pytaniem: na co naprawdę powinny być wydawane nasze wspólne pieniądze?
W Szkole Podstawowej nr 6 im. Mieszka I w Świnoujściu zakończono dwa ważne zadania. W budynku A przy ulicy Staszica 17 odnowiono salę gimnastyczną. W budynku B przy ulicy Kościuszki 11 zmodernizowano system alarmowy i monitoring.
Remont sali gimnastycznej kosztował 49 650 złotych.
Za te pieniądze naprawiono uszkodzone tynki, przygotowano powierzchnie, pomalowano 331 metrów kwadratowych ścian i 176 metrów kwadratowych sufitu, odnowiono elementy metalowe oraz zabezpieczono i ponownie zamontowano wyposażenie.
To nie jest jednorazowy festyn.
To nie jest reklama.
To nie jest kilka zdjęć i materiał promocyjny, o którym za tydzień większość mieszkańców nie będzie pamiętać.
To jest sala, z której każdego dnia korzystają dzieci.
W drugim budynku szkoły za 39 845,85 złotych zmodernizowano system alarmowy oraz monitoring. Pojawiła się nowa centrala alarmowa, dodatkowe zasilanie, rejestrator oraz 21 kamer.
To inwestycja w bezpieczeństwo uczniów, nauczycieli i pracowników szkoły.
Łączny koszt obu przedsięwzięć wyniósł 89 495,85 złotych.
I właśnie te liczby pokazują skalę problemu.
Jeżeli około czterdziestu tysięcy złotych można przeznaczyć na promocję jednej miejskiej imprezy, to za podobną kwotę można również zmodernizować monitoring w kolejnej szkole, poprawić bezpieczeństwo dzieci, wyremontować część szkolnej infrastruktury albo wykonać inne konkretne zadanie, z którego mieszkańcy będą korzystali przez wiele lat.
Nie chodzi o to, iż miasta nie powinny się promować.
Chodzi o proporcje i priorytety.
Bo kiedy słyszymy, iż na wiele potrzeb brakuje pieniędzy, iż remonty trzeba odkładać, iż szkoły czekają na modernizację, iż infrastruktura wymaga napraw, a jednocześnie dziesiątki tysięcy złotych znajdują się na kolejne działania promocyjne, mieszkańcy mają pełne prawo zapytać:
Czy naprawdę właśnie tego najbardziej dzisiaj potrzebuje Świnoujście?
Czterdzieści tysięcy złotych.
Promocja jednej imprezy czy monitoring kolejnej szkoły?
Promocja czy remont sali, z której korzystają dzieci?
Kolejne materiały dla mediów czy realna poprawa bezpieczeństwa i jakości życia mieszkańców?
Odpowiedź każdy musi dać sobie sam.
Ale pamiętajmy o jednym.
To nie są pieniądze prezydenta, urzędników ani radnych. To są pieniądze mieszkańców Świnoujścia.
I mieszkańcy mają prawo oczekiwać, iż każda wydana złotówka będzie dokładnie oglądana przed jej wydaniem.
Bo dobra promocja miasta może być potrzebna.
Ale najlepszą promocją miasta są przede wszystkim dobre szkoły, bezpieczne ulice, sprawna komunikacja, zadbane obiekty i mieszkańcy, którzy widzą, iż ich pieniądze rzeczywiście poprawiają jakość ich codziennego życia.
- Co dalej z kortami tenisowymi w Świnoujściu? Czy upór kilku osób doprowadzi do zniszczenia tego, co działa?
- Mieszkańcy mają pomysły na korki na Nowokarsiborskiej. Dlaczego urząd ich nie ma?
- Czy prezydent Agatowska skompletowała już swój „dwór”? Fotograf wybrany. Miasto zapłaci 13 700 zł

1 godzina temu




![Wiadukt na Tracku już otwarty. Wysłużona kładka przeszła do historii [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47928/6102242f9129d12fe10ac2687e7c8cb9.jpg)





