Rzecznik prezydenta: Nie dajmy się wkręcić w narrację kawiorowych postkomunistów
Prezydent podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego chce poruszyć m.in. kwestię "wschodnich kontaktów" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, co skomentował w czwartek (5 lutego) Rafał Leśkiewicz. - Nie dajmy się wkręcić w narrację, którą budują kawiorowi postkomuniści, tacy jak marszałek Czarzasty. Każdy, kto obejmuje ważne stanowisko państwowe, marszałek Czarzasty w wyniku arytmetyki politycznej, decyzji Donalda Tuska został marszałkiem Sejmu, to nie jest przecież wybór powszechny, to wybór na podstawie decyzji politycznej. (...) Zatem ta przeszłość marszałka Czarzastego w kontekście też jego wcześniejszych działań, chociażby w aferze Rywina i kontaktów towarzysko-biznesowych, które ma z Rosjanką, powiązaną ze Sbierbankiem, z Kremlem, wymaga wyjaśnienia. Tu nie ma żadnego drugiego dna - stwierdził na antenie TVN24 rzecznik prezydenta.
REKLAMA
Rafał Leśkiewicz o "nerwowej reakcji" ze strony Sejmu
Następnie nawiązał do środowego pisma szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca. - Wie pan, co jest najśmieszniejsze w tym piśmie Marka Siwca, które skierował do ministra Cenckiewicza? Że czyni się zarzut panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, iż jako młody chłopak utrzymujący rodzinę, pracował fizycznie w Grand Hotelu, był ochroniarzem. Czyni się zarzut. Jeszcze jest masa błędów w tym piśmie - mówił Leśkiewicz do prowadzącego.
Rzecznikowi prezydenta chodziło o wniosek Kancelarii Sejmu w sprawie wyjaśnienia charakteru kontaktów prezydenta z pseudokibicami oraz osobami powiązanymi z przestępczością. - To nerwowa reakcja marszałka Czarzastego i Marka Siwca, tych kawiorowych postkomunistów, którzy wymyślili sobie, siedząc w zaciszu gabinetu marszałka Sejmu, jakąś narrację alternatywną dla bardzo poważnego problemu - podkreślił.
Zobacz wideo Polskie wątki w aktach Epsteina. Tusk: Tego nie można tak zostawić
"Służby specjalne nie mają żadnych zastrzeżeń"
W czwartek (5 lutego) głos w sprawie zabrał również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. - Traktuję to jako tanie politykierstwo. Przecież wszyscy wiemy, iż pan marszałek jest osobą objętą osłoną kontrwywiadowczą, wszyscy wiemy, iż o ile byłyby jakiekolwiek wątpliwości, służby musiałyby reagować. Pan prezydent i jego doradcy to doskonale wiedzą, ale chcą bić polityczną pianę - podkreślił podczas konferencji prasowej szef MSWiA.
- Mam dostęp do wszystkich największych informacji i najważniejszych i najbardziej tajnych. Przecież ma pan oświadczenie rzecznika prasowego szefa służb specjalnych, który mówi, iż wszystkie moje kontakty zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie i mam dostęp do wszystkich informacji tajnych - mówił w środę (4 lutego) w Sejmie Czarzasty, kierując swoją wypowiedź do prezydenta. Z kolei rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przekazał, iż "podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności". Jacek Dobrzyński zaznaczył, iż "służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie".
Więcej na temat tej sprawy znajdziesz także w artykule: "Rzecznik prezydenta odpowiada Kancelarii Sejmu. Chodzi o posiedzenie RBN".
Źródła:TVN24, TOK FM, Gazeta.pl

8 godzin temu








