Polityka Donalda Trumpa krytykowana jest za brak spójności, a on sam za chimeryczność i egotyzm. Wbrew tym ocenom działania prezydenta USA traktowane jako całość są nad wyraz racjonalne.
To z szerokiego kontekstu uwzględniającego przede wszystkim to co dzieje się wewnątrz USA wyłania się wręcz zdroworozsądkowa konstrukcja. Za pierwsze i najważniejsze zadanie niczym dobry gospodarz pragnący poprawić i na nowo zdefiniować swoje relacje ze światem i z sąsiadami Trump uznał zrobienie porządku we własnym obejściu.
1.Siła zewnętrzna bierze się z ładu i konsolidacji wewnętrznej.
Na tym polu Trump zabrał się przede wszystkim do tak podstawowych spraw jak spójność społeczna i powstrzymanie masowej imigracji. W ciągu roku deportowano już ponad pół miliona niechcianych przybyszy, a 1 milion 600 tysięcy wyjechało. Jednocześnie napływ nowych spadł niemal do zera.
- W zdrowym ciele…
Wiele dzieje się na polu przywracania zdrowia. W Polsce debata na ten temat toczy się w zakreślonych przez lobby lekarsko farmaceutyczne ramach, utożsamiających ochronę zdrowia z rosnącymi lawinowo wydatkami, podczas gdy Robert F. Kennedy Jr. (RFK Jr.)postanowił zająć się usunięciem przyczyn, które sprawiają, iż Amerykanie są schorowani. Przetwórstwo żywności, posunięta do granic obsesji wiara w cudowne szczepionki na wszystko, a przede wszystkim wymiana skorumpowanych i skompromitowanych lekarzy oraz urzędników establishmentu medycznego, to problemy i posunięcia, od których nowy sekretarz zdrowia i opieki społecznej zaczął swoją misję. Wywrócono do góry nogami zalecaną od dekad przez autorytety wszelkiej maści piramidę żywieniową, dzieci w szkołach znowu piją pełnotłuste mleko, walczy się o wyeliminowanie chemikaliów z wody i z żywności. RFK Jr. nie waha się poruszać takich tematów jak spadek ilości testosteronu u młodych mężczyzn, przedwczesne dojrzewanie dziewcząt i wpływ tych czynników na płodność. Zaleca Amerykanom by nie wierzyli ślepo tzw. ekspertom, ale aby w wypadku leczenia samodzielnie korzystali także z porad innych ludzi, tak jak z opinii konsumentów przed podjęciem decyzji o zakupie. Zmniejszono radykalnie liczbę rekomendowanych szczepionek, zapowiedziano badania ich długotrwałych efektów i przywrócenie odpowiedzialności producentów za szkodliwe skutki uboczne.
- Zdrowy duch i kultura prawdy
Uzdrowieniu amerykańskiego ducha służy pozbycie się cenzury i totalitarnych ideologii. Zamiast „walczyć z dezinformacją” usuwa się wszelkie zjawiska krepujące debatę w mediach, w instytucjach rządowych, na uniwersytetach. Zabobon klimatyczny, absurdy genderyzmu itp. zostały wysłane do lamusa znanych z historii szalbierstw i szaleństw powołujących się na naukę. To powrót do tego co było zawsze jednym ze źródeł siły Ameryki, do kultury prawdy i realizmu, do pracy zespołowej, w której dyskusja i otwarte mówienie o porażkach i błędach traktowane są jako warunki sukcesu. Widomym tego przykładem jest skład i klimat jaki widać w ekipie Trumpa, gdzie roi się od dużych indywidualności, gdzie nazywa się rzeczy po imieniu, a wszystko w klimacie mocnego, męskiego humoru jaki narzuca sam prezydent.
- Niezależność
USA opuściły kilkadziesiąt globalistycznych organizacji z WHO na czele, którą Marko Rubio ocenił jako: „biurokrację realizującą programy prowadzone przez narody wrogie interesom USA”. Aż prosi się o analogiczne posunięcia Polski nie tylko wobec WHO, ale także wobec Unii Europejskiej jako instytucji realizującej wizje globalistów i niemieckie interesy.
- Samowystarczalność
W tej dziedzinie Trump odwraca to co w Ameryce i w świecie zainicjowali idealizowani, ale powierzchownie znani w Polsce Ronald Reagan i Margaret Thatcher. Własna tania energia, zdrowe rolnictwo i przemysł znowu okazały się ważne. Jak słusznie zauważają tzw. antyfaszyści „samowystarczalność jest podstawowym źródłem siły”, choć pisał o tym już Arystoteles.
- Mierz zamiar podług sił
Trump dostrzegł, iż wojna z Rosją i z Chinami równocześnie, a choćby osobno przekracza możliwości nie tylko Polski, ale i Ameryki, zajął się tym co jest bliższe i bardziej realne do osiągnięcia, a dla potęgi i dobrobytu Ameryki łatwiejsze i bardziej korzystne. Wenezuela, Grenlandia, Unia Europejska są tego przykładem.
Tych podstawowych prawd w Polsce nie dostrzegamy, bo trzymanie się rozumu i odwiecznych zasad wymaga męstwa, umiaru, roztropności i sprawiedliwości. To ich brak jest przyczyną polskiej słabości, ale póki co nie mamy odwagi choćby się do tego przyznać.
Olaf Swolkień
fot. The White House
Myśl Polska, nr 5-6 (1-8.02.2025)
















