Ministerstwo Spraw Zagranicznych Czech złożyło w poniedziałek na ręce ambasadora Rosji w Pradze Aleksandra Zmijewskiego stanowczy protest w związku z groźbami kierowanymi przez Moskwę pod adresem czeskich firm. To niedopuszczalne – oświadczył resort.
W minioną środę rosyjskie ministerstwo obrony opublikowało listę europejskich firm, które miałyby produkować m.in. drony dla Ukrainy. Na liście znajdują się dwie firmy posiadające oddziały w Czechach. Jedna z nich jest częścią ukraińskiej firmy DeVIRo; druga – to firma o zasięgu międzynarodowym PBS. Moskwa ostrzegła, iż firmy współpracujące z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym mogą stać się celami wojskowymi. Zostało to odebrane jako zawoalowana groźba wobec państw UE.
Z rosyjskim dyplomatą rozmawiała dyrektor generalna sekcji europejskiej Hana Hubaczkova, a decyzję o wezwaniu go podjął w zeszłym tygodniu minister spraw zagranicznych Petr Macinka.
„Przypomniano, iż to rosyjska wojna przeciwko Ukrainie doprowadziła do poważnego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Wszystkie formy pomocy, jakiej Republika Czeska udziela Ukrainie, mają solidne podstawy w prawie międzynarodowym” – zaznaczyło czeskie MSZ.
Na liście, obok Czech, a także np. Wielkiej Brytanii i Niemiec, znalazła się Polska i dwa zakłady: w Mielcu i w Tarnowie.
AB, PAP

1 dzień temu









