Cztery lata później specjalną operację wojskową zarządził Donald Trump, prezydent państwa, które przez dekady uważano za symbol wolności, pokoju i bezpieczeństwa. Siły specjalne USA zaatakowały Caracas, stolicę Wenezueli, i po brawurowej akcji porwały jej prezydenta Maduro, przewiozły jeńca do Nowego Jorku i zapowiedziały proces sądowy. Maduro jest kanalią, współodpowiedzialną za upadek swego państwa, to niewątpliwe. Ale… Wenezuela jest państwem niepodległym, członkiem ONZ, podobnie jak Stany Zjednoczone. Akt inwazji USA na Wenezuelę w świetle prawa międzynarodowego jest takim samym aktem bezprawia, jakim jest specjalna operacja wojskowa Rosji w Ukrainie. Trump usankcjonował nie tylko łamanie prawa, ale dał światu znak, iż porządek ustanowiony po drugiej wojnie przeszedł do historii. „USA naruszyły Kartę Narodów Zjednoczonych. Dopuściły się agresji, którą trybunał w Norymberdze określił jako zbrodnię najwyższą, najgorszą ze wszystkich” ocenił prawnik Geoffrey Robertson, kiedyś szef Specjalnego Trybunału ONZ. Zaczął się tedy czas bezprawia, co niektórych cieszy! „Ameryka odzyskuje swoją potęgę” załkał z euforii Ryszard Majdzik, opozycjonista z czasów PRL. Szczęśliwi poczuli się też Rosjanie, bo kto teraz ich potępi?
- Strona główna
- Polityka światowa
- Czas bezprawia [FELIETON MARTENKI]
Powiązane
Trump nie przyjmie rozejmu? Iran jeszcze nie zapłacił
1 godzina temu
Narodowe święto 3 Maja – w 2026r.
2 godzin temu
Polecane
Udało się po trzech miesiącach. Młodzi z rekordami
5 godzin temu
17-latek zginął w wypadku z udziałem ciągnika rolniczego
5 godzin temu
Znamy spadkowicza z Orlen Basket Ligi
6 godzin temu
Nie żyje 22-latek. Uderzył w samochód strażaków
6 godzin temu
Peru oskarża Rosję. Chodzi o rekrutowanie ludzi na wojnę
7 godzin temu

3 miesięcy temu







