Włodzimierz Czarzasty nie odpuszcza Zbigniewowi Ziobrze. Marszałek chce postawić posła PiS przed Trybunałem Stanu. To poważny problem wizerunkowy dla PiS, który gwałtownie nie zniknie. Marszałek Włodzimierz Czarzasty podpisał się pod wnioskiem o postawienie Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Podczas prezentacji dokumentów Czarzasty nie krył satysfakcji. – Przyszła kryska na Matyska, to polskie przysłowie oznaczające, iż sprytny łotr (ktoś, komu dobrze się wiodło w oszustwach i psotach) w końcu został przyłapany i spotkała go zasłużona kara, koniec jego szczęścia lub fortuny – napisał w mediach społecznościowych. Czarzasty zapowiedział, iż gotowy wniosek czeka na podpisy co najmniej 115 posłów, a dokument został już pokazany opinii publicznej. Na opublikowanym wniosku widać listę polityków Lewicy, którzy poparli zgłoszenie, m. in. Joannę Wichę, Piotra Kowala, Arkadiusza Sikorę i Annę Marię Żukowską. Prokuratura chce postawić Ziobrze 26 zarzutów w związku z pełnioną funkcją szefa Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego w czasach rządów PiS. Dotyczą, m.in. kierowania grupą przestępczą i nieprawidłowości w wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. 7 listopada 2025 roku Sejm uchylił Ziobrze immunitet w odniesieniu do wszystkich zarzutów. Mimo to nie doszło do zatrzymania. Były minister przebywa na Węgrzech, gdzie udzielono mu azylu politycznego. Ziobro oświadczył, iż „nie wróci do kraju, dopóki nie zostaną przywrócone