Dużo ostatnio myślę o tym, co w pisarstwie Tóibína tak mnie pochłania i pociąga. Zastanawiam się, na czym polega urok snutych przez niego opowieści, bo przecież dotykają najczęściej spraw zwykłych i przyziemnych, wielokrotnie opisywanych w literaturze tematów, takich jak rozterki miłosne, skłócone rodziny czy los emigranta. Gdy jednak podczas rozmowy uchylił rąbka tajemnicy w kwestii swojego warsztatu oraz metod pracy, spojrzałam na jego pisarstwo z nowej perspektywy.
Czarodziej w Krakowie. O „Long Island” i pisarstwie Colma Tóibína
9 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Czarodziej w Krakowie. O „Long Island” i pisarstwie Colma Tóibína
Powiązane
Powrót Jacka Kurskiego. PiS daje zielone światło
1 godzina temu
"Działać bezwzględnie". Prezydent grzmi po tragedii
1 godzina temu











