Dużo ostatnio myślę o tym, co w pisarstwie Tóibína tak mnie pochłania i pociąga. Zastanawiam się, na czym polega urok snutych przez niego opowieści, bo przecież dotykają najczęściej spraw zwykłych i przyziemnych, wielokrotnie opisywanych w literaturze tematów, takich jak rozterki miłosne, skłócone rodziny czy los emigranta. Gdy jednak podczas rozmowy uchylił rąbka tajemnicy w kwestii swojego warsztatu oraz metod pracy, spojrzałam na jego pisarstwo z nowej perspektywy.
Czarodziej w Krakowie. O „Long Island” i pisarstwie Colma Tóibína
5 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Czarodziej w Krakowie. O „Long Island” i pisarstwie Colma Tóibína
Powiązane
Tusk żartuje z prezydenta. Czarnek mocno punktuje!
4 godzin temu
Sikorski napisał o Nawrockim. "Zapamiętajmy"
5 godzin temu
Tusk drwi, Nawrocki buduje relacje z USA
5 godzin temu
Bosak chce szkoleń dla posłów. "Decydują bez wiedzy!"
6 godzin temu
Polecane
Polacy nie zagrają w Mistrzostwach Europy
2 godzin temu
Bezpieczeństwo w praktyce. IV Piknik „Bezpieczny Powiat”
4 godzin temu










