Dużo ostatnio myślę o tym, co w pisarstwie Tóibína tak mnie pochłania i pociąga. Zastanawiam się, na czym polega urok snutych przez niego opowieści, bo przecież dotykają najczęściej spraw zwykłych i przyziemnych, wielokrotnie opisywanych w literaturze tematów, takich jak rozterki miłosne, skłócone rodziny czy los emigranta. Gdy jednak podczas rozmowy uchylił rąbka tajemnicy w kwestii swojego warsztatu oraz metod pracy, spojrzałam na jego pisarstwo z nowej perspektywy.
Czarodziej w Krakowie. O „Long Island” i pisarstwie Colma Tóibína
8 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Czarodziej w Krakowie. O „Long Island” i pisarstwie Colma Tóibína
Powiązane
Czym jest Polska dla idioty Lecha Wałęsy ?!
3 godzin temu
Słowacy chwalą Polaków. "Strefa śmierci" na granicy
4 godzin temu
Szał na stacjach w Zakopanem. Zaczęło brakować paliwa
4 godzin temu
Roszady / dorka
5 godzin temu
Polecane
Ukrywał się w Norwegi prawie od roku. Wpadł pod kołdrą
2 godzin temu












