Czarni Browar Witnica pokonali KS Białcz 4:0 i awansowali do 2. rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgu lubuskiego. Mecz w sąsiedzkim Białczu przyciągnął wielu kibiców, a gospodarze, mimo różnicy klas rozgrywkowych, pokazali, iż lokalna piłka żyje dzięki ambicji i więzi z miejscem.
Sąsiedzki mecz z wyraźnym faworytem
Czarni Browar Witnica wykonali zadanie i wygrali z KS Białcz 4:0 w 1. rundzie Pucharu Polski na szczeblu okręgu lubuskiego. Jak podało Polskie Radio Zachód, spotkanie miało dodatkowy lokalny ciężar, bo Białcz graniczy z Witnicą, a na trybunach pojawiła się spora grupa kibiców.
Sportowo faworyt był jasny. Czarni grają w gorzowskiej klasie okręgowej, Białcz występuje w B-klasie. Wynik 4:0 potwierdził różnicę poziomów. Tyle mówi tabela i piłkarska hierarchia. Na takich meczach jest jednak coś jeszcze: ambicja gospodarzy, sąsiedzka rywalizacja i prawdziwe zainteresowanie ludzi, którzy znają zawodników nie z telewizji, ale z własnej miejscowości.
Puchar, który sprawdza charakter
Puchar Polski na niższych szczeblach ma sens właśnie wtedy, gdy klub z mniejszej miejscowości może zmierzyć się z mocniejszym rywalem. Nie ma tu wielkich kontraktów ani błysku stadionów. Jest boisko, lokalna duma i prosta odpowiedź na pytanie, czy drużyna potrafi stanąć do walki, choćby gdy papier wskazuje jednoznacznego faworyta.
Białcz przegrał wysoko, ale nie zniknął w tle wydarzenia. Sam fakt, iż mecz przyciągnął kibiców, pokazuje, iż piłka powiatowa i gminna przez cały czas jest częścią normalnego życia społecznego. To ważne w czasie, gdy sport coraz częściej bywa sprowadzany do produktu medialnego. Tu przez cały czas liczy się klub, miejscowość i sąsiedzi przy linii bocznej.
Awans bez lekceważenia rywala
Dla Czarnych Browar Witnica najważniejszy jest awans. Zespół uniknął potknięcia, zachował powagę wobec niżej notowanego przeciwnika i zameldował się w 2. rundzie. Tak powinien zachowywać się faworyt: rozstrzygnąć mecz na boisku, bez szukania usprawiedliwień i bez nerwów.
Dla gospodarzy zostaje doświadczenie oraz sygnał, iż choćby porażka może mieć wartość, jeżeli przyciąga ludzi i buduje więź wokół drużyny. W Polsce potrzebujemy takich małych ośrodków sportu. One uczą odpowiedzialności, regularnej pracy i przywiązania do własnej wspólnoty. Bez nich narodowy sport zaczyna się od pustego hasła.
Lokalna piłka to sprawa wspólnoty
Ten wynik nie zmieni układu wielkiego futbolu. Zmienia jednak coś na własnym podwórku. Czarni jadą dalej, Białcz kończy pucharową przygodę, a kibice dostali sąsiedzki mecz, który miał jasnego zwycięzcę i lokalny ciężar.
Tak wygląda sport zakorzeniony w miejscu. Nie trzeba do niego dorabiać wielkich słów. Wystarczy, iż ludzie przychodzą na boisko, a drużyny traktują własne barwy serio.
Źródło: Polskie Radio Zachód.
Źródło: Polskie Radio Zachód








![Policja udaremniła nielegalny przejazd hulajnóg w Rzeszowie. Posypały się mandaty [FOTO/WIDEO]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/xga-16x9-policja-udaremnila-nielegalny-przejazd-hulajnog-w-rzeszowie-posypaly-sie-mandaty-foto-wideo-1786570369.png)



