Im więcej Przemysław Czarnek mówi, tym bardziej w PiS robią sobie podśmiechujki. Przynajmniej ci, którzy trzymają stronę Mateusza Morawieckiego. – Profesor chłopskiego rozumu – mówią w partii o wybrańcu prezesa. Wtopa za wtopą Odkąd Przemysław Czarnek został wybrańcem prezesa, stał się wyjątkowo aktywny w przestrzeni internetowo-medialnej. Polituk PiS pojawił się w ostatnim czasie m.in na warszawskim targowisku pod Halą Mirowską, zwołał konferencję prasową pod siedzibą ministerstwa zdrowia, był też w Radomiu pod fabryką broni. Wybraniec prezesa oczywiście nie zapomina o spotkaniach z potencjalnymi wyborcami. Jedno z nich odbiło się szerokim echem. Również w PiS. – Zanim zrealizujesz plany – skończysz studia, kupisz mieszkanie, to masz 40 lat albo więcej i już jest po sprawie. Zakładajcie rodziny teraz. Bez rodzin nie przeżyjecie, choćbyście mieli po sześć mieszkań. Gdyby nasi dziadkowie i rodzice odkładali decyzje o założeniu rodziny i urodzeniu nas, to na tej sali prawie nikogo by nie było – radził Czarnek po pytaniu o rozwiązanie problemu mieszkaniowego młodych ludzi. Polityk przyznał też, iż PiS ma oczywiście pomysł na pomoc młodym: to m.in. zmiana… zasad kredytowania mieszkań. Bronisław Komorowski słuchając tych słów pewnie tylko uśmiechnął się pod nosem. To była wpadka wizerunkowa nr. 1. To jednak nie koniec, bo jak bumerang