Czarnek się zagotował! Wparował na mównicę, machał paluszkiem i wypalił. „Tusk ziewał, a Giertych…”

17 godzin temu
Wymachiwał paluszkiem, stroił groźne miny i opowiadał, iż „pan premier Sikorski urządził tutaj niezłą mistyfikację”. Przemysław Czarnek dał osobliwy popis podczas swojego wystąpienia w Sejmie. Mocno się uaktywnił Przemysła Czarnek chyba poczuł, iż może być jednym z potencjalnych kandydatów na premiera z ramienia PiS, bo stał się wyjątkowo aktywny w ostatnich dnia. Niby przywykliśmy już do buty i arogancji byłego ministra sprawiedliwości, a jednak ten wciąż potrafi zaskoczyć. Najpierw, kilka dni temu, Przemysław Czarnek w pełnym wściekłości wpisie nazwał Tuska „proniemieckim kretynem”. – Myślę, iż tym swoim kulturalnym zwrotem – zakute łby – możesz obejmować także mnie. Tak mniemam. I dlatego Ci odpowiem…. Posłuchaj zakutego, polskiego łba, proniemiecki kretynie. To nie jest 20 mld dla huty Stalowa Wola, tylko nieuczciwa, niemiecka pożyczka. Przestań Polaków traktować jak idiotów. Nie naśladuj „historyka” Friedricha – zagrzmiał na X. I po kilku dniach nie nadeszła żadna refleksja. Czarnek, niczym w przedszkolu, przekonuje, iż „to premier zaczął”. – Nie ma dzisiaj nadstawiania drugiego policzka, będziemy odpowiadać adekwatnie do poziomu agresji pana premiera, proszę się do tego przyzwyczaić panie premierze – powiedział butnie polityk PiS w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. – Mówimy językiem, który może trafi do pana premiera, a przynajmniej do części jego
Idź do oryginalnego materiału