Czarnek przejechał się po WOŚP. Za słowa o Owsiaku powinien się wstydzić

1 godzina temu
Przemysław Czarnek wraca do znanego frontu sporu WOŚP kontra PiS. W swoim najnowszym nagraniu polityk z jednej strony chwali dzieci kwestujące z puszkami, z drugiej uderza w Jerzego Owsiaka, nazywając go człowiekiem "pałającym nienawiścią" i zestawiając rekordową zbiórkę z długami państwa wobec szpitali.


W swoim nagraniu na platformie X Przemysław Czarnek stara się zbudować wyraźny kontrast. Najpierw podkreśla, iż ma ogromny szacunek dla najmłodszych wolontariuszy, którzy w mrozie i wietrze stoją z puszkami, zbierając pieniądze na sprzęt medyczny.



Po tym wstępie ton nagrania gwałtownie się zmienia. Czarnek przechodzi do ostrej krytyki Jerzego Owsiaka, zarzucając mu, iż zamiast jednoczyć Polaków wokół dobra, manipuluje opinią publiczną. Wskazuje na wystąpienie szefa WOŚP, w którym pojawia się motyw "przegonienia zła". W narracji byłego ministra edukacji to dowód na polityczny charakter Orkiestry i budowanie podziału na "dobrych" i "złych".

W ten sposób WOŚP w oczach Czarnka przestaje być wyłącznie akcją charytatywną, a staje się narzędziem sporu światopoglądowego, w którym Jerzy Owsiak ma jego zdaniem odgrywać rolę nie tylko organizatora zbiórek, ale i politycznego symbolu.

Miliony na WOŚP kontra setki milionów długu NFZ


Najważniejszym elementem przekazu Czarnka jest finansowe zestawienie. Polityk sięga po twarde liczby, by pokazać, iż jego zdaniem prawdziwy problem nie leży w tym, ile pieniędzy zbiera WOŚP, ale w tym, ile państwo nie wypłaca szpitalom.

Były minister wylicza, iż tylko dwa lubelskie szpitale – Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej i placówka przy ul. Kraśnickiej – mają wobec Narodowego Funduszu Zdrowia niewyrównane należności za ubiegły rok, które razem przekraczają 100 mln zł. To suma porównywalna z tym, co w dniu finału Wielkiej Orkiestry udało się zadeklarować do godziny 20.

Czarnek podkreśla, iż jeżeli spojrzeć szerzej, na całe województwo lubelskie, szpitale prowadzone przez samorząd mają mieć wobec NFZ należności sięgające łącznie ponad 300 mln zł. W jego narracji pojawia się więc prosty obraz: z jednej strony miliony zbierane przez obywateli do puszek, z drugiej wielokrotnie większe kwoty, których nie przekazuje instytucja odpowiedzialna za finansowanie publicznej ochrony zdrowia.

Narodowy Fundusz Zdrowia to centralna instytucja, która rozlicza się ze szpitalami za świadczenia wykonywane na rzecz pacjentów. Czarnek wykorzystuje tę rolę NFZ, by oskarżyć rząd Donalda Tuska i środowisko Platformy Obywatelskiej o zaniedbania, które w jego ocenie są znacznie bardziej dotkliwe niż jakiekolwiek słowa Owsiaka.

"Dziady z Platformy od Tuska"


Nagranie kończy się mocnym, konfrontacyjnym akcentem. Czarnek zwraca się wprost do przeciwników politycznych, sięgając po język, który trudno uznać za pojednawczy. W swoim apelu wzywa ludzi związanych z Platformą Obywatelską i rządem Donalda Tuska do "oddania pieniędzy polskim szpitalom".

WOŚP staje się więc tak naprawdę tylko tłem, a centralnym celem ataku jest rządząca koalicja i sposób finansowania ochrony zdrowia. Polityk PiS próbuje odwrócić uwagę z emocji wokół finału Orkiestry na systemowe problemy szpitali i gigantyczne zaległości NFZ.

Jednocześnie język, którym się posługuje, jeszcze mocniej podkreśla głęboki konflikt między PiS a środowiskiem związanym z WOŚP i obecnym obozem władzy. To kontynuacja wieloletniej linii, w której Orkiestra, choć formalnie apolityczna, była przez część prawicy przedstawiana jako przedsięwzięcie ideowo obce ich wizji państwa.

Idź do oryginalnego materiału