Prośba o zawieszenie broni to cyniczna zagrywka Moskwy – stwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski tuż po tym, jak Ukraina po raz kolejny została zbombardowana przez Rosję. Zbiegło się to w czasie z ogłoszeniem przez Putina dwudniowego rozejmu.
Celem ataków były m.in. obiekty energetyczne w centralnej i wschodniej Ukrainie. W jednym z nich, według władz w Kijowie, rakieta spadła w trakcie akcji ratunkowej — zginęły cztery osoby, w tym dwaj ratownicy, a dziesiątki zostały ranne. Ostrzały dotknęły też inne regiony kraju, powodując kolejne ofiary i zniszczenia infrastruktury.
Ukraińskie siły powietrzne informują, iż Rosja użyła w ostatniej fali ataków kilkunastu rakiet i ponad 160 dronów. Większość bezzałogowców udało się zestrzelić, jednak część pocisków i ich odłamków trafiła w wyznaczone cele.
W opinii Zełenskiego Moskwa może zakończyć wojnę w każdej chwili – zamiast tego proponuje krótkotrwały rozejm na czas uroczystości z okazji zwycięstwa ZSRR nad III Rzeszą, jednocześnie kontynuując ataki rakietowe i dronowe. Prezydent Ukrainy zapowiedział, iż ukraińska odpowiedź będzie „symetryczna”.

4 godzin temu










